Włosi nie płacą polskim eksporterom

opublikowano: 27-03-2013, 00:00

Problemy włoskich firm odbijają się na polskich przedsiębiorcach. Wielu z nich walczy o odzyskanie ponad kilkuset tysięcy euro.

Włoskie firmy mają kłopoty z terminowym regulowaniem płatności — wynika z najnowszej analizy Euler Hermes. Liczba zaległości płatniczych na włoskim rynku na koniec 2012 r. w porównaniu z 2011 r. wzrosła o 15 proc., a średnie kwoty niezapłaconych należności spadły o 3 proc. Na rynku eksportowym częstotliwość zadłużeń się nie zmieniła, ale o 16 proc. wzrosła średnia kwota zaległych płatności. Ubiegły rok szczególnie niekorzystny był dla budownictwa, transportu i sprzedaży detalicznej we Włoszech.

— Wyraźny spadek konsumpcji gospodarstw domowych, utrudniony dostęp do źródeł kredytowania oraz silnie zadłużona struktura finansowa doprowadziły do wzrostu zaległości płatniczych na krajowym rynku B2B — komentuje Michele Pignotti, dyrektor Euler Hermes na Region Krajów Śródziemnomorskich, Afryki i Bliskiego Wschodu. Cierpią na tym polskie firmy.

— Polscy eksporterzy do Włoch zlecili nam dużo spraw o znacznej wartości roszczeń, przekraczającej często kilkaset tysięcy euro, co dobitnie pokazuje,że kłopoty mają nie tylko małe włoskie przedsiębiorstwa — mówi Agnieszka Sztyber, kierownik Działu Windykacji Międzynarodowej w Euler Hermes Collections.

Euler Hermes coraz częściej odnotowuje także przypadki, gdy dłużnicy celowo składają wnioski o wszczęcie postępowania upadłościowego, aby chronić się przed wierzycielami, co pozwala im na opóźnienie realizacji płatności na rzecz polskich dostawców o kolejne 4-5 miesięcy. Jednocześnie wśród krajów o najwyższym wskaźniku zaległości płatniczych na rzecz włoskich eksporterów znajduje się Polska, obok Francji, Niemiec, Rumunii i Turcji. Włochy są szóstym pod względem wartości polskiego eksportu partnerem handlowym Polski.

W styczniu 2013 r. eksport do Włoch wyniósł 541,7 mln EUR (2,206 mld zł). Pod względem importu Włochy są na 4. miejscu, import do Polski wyniósł 536,1 mln EUR (2,183 mld zł). Zdaniem Euler Hermes, najpoważniejsza faza kryzysu międzynarodowego jest za nami. Globalny wzrost gospodarczy może się zwiększyć o 2,5 proc. w 2013 r. i o 3,2 proc. w 2014 r. Ale prognozy dla Włoch na 2013 r. zakładają utrzymanie się recesji (-0,8 proc.).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu