- 25-letnia Marta Żurkowska, absolwentka jednej z warszawskich uczelni, symbolizuje na okładce włoskiego tygodnika "Panorama" 10 nowych krajów przystępujących do UE. Piątkowa włoska prasa poszerzeniu UE poświęca wiele materiałów analitycznych i komentarzowych.
"Przystąpienie do UE 10 nowych państw jest jedyną w swoim rodzaju okazją, ale kryje w sobie zasadzki i niewiadome" – pisze "Panorama" w artykule zilustrowanym zdjęciem Polki, skąpo odzianej w europejską flagę. Artykuł analizuje panujące w Brukseli obawy przed "przyjazdem ubogich krewnych", jak określono nowych członków Unii.
Tommaso Padoa Schioppa, należący do kierownictwa Europejskiego Banku Centralnego, na pierwszej stronie dziennika "Corriere della Sera" zwraca uwagę, że jeśli nawet wzrost gospodarczy w nowych państwach członkowskich będzie przewyższał o 5 proc. wzrost w krajach Piętnastki, to nowi członkowie UE dopiero za kilkanaście lat osiągną porównywalny ze "starymi" państwami Unii średni dochód na jednego mieszkańca.
Padoa Schioppa radzi, by w takiej sytuacji nowi członkowie Unii, żeby wyrównać opóźnienia w stosunku do Piętnastki, starali się jak najdłużej wykorzystywać fakt, że mogą być dla nich konkurencją.
Na łamach "La Repubblica" o politycznych aspektach poszerzenia Unii wypowiadają się przedstawiciel UE ds. polityki zagranicznej i obrony Javier Solana oraz były przewodniczący Komisji Europejskiej Jacques Delors.
Solana podkreśla, że nowa Europa jednoczy 450 milionów mieszkańców z 25 państw, co - jego zdaniem – jest "potwierdzeniem racji bytu Wspólnoty Europejskiej" i stanowi "przykład największej i najbardziej udanej na świecie integracji regionalnej".
"Najważniejsze ze wszystkiego jest jednak to, że poszerzenie umocni Unię Europejską jako związek oparty na zasadach praworządności, jedności w różnorodności i w pełni zaangażowany w obronę zasad wolności, demokracji i stabilizacji oraz coraz silniejszej jedności narodów" - uważa Solana.
Delors podkreśla, że po poszerzeniu najistotniejszym wyzwaniem dla UE jest jej sprawne funkcjonowanie, i pod tym kątem krytycznie ocenia sam proces poszerzenia. Zdaniem byłego szefa Komisji, państwa Piętnastki "postąpiły odwrotnie, niż powinny były zrobić".
Według Delorsa, poszerzanie "trzeba było zacząć od polityki i skończyć na gospodarce, a tymczasem zaczęliśmy od gospodarki i być może kiedyś w przyszłości dojdziemy i do polityki". Dodał, że "nadaliśmy priorytet gospodarce, dyskutując punkt po punkcie kryteria przystąpienia. Gdybyśmy zaczęli od polityki, to (...) dziś bylibyśmy bardziej zjednoczeni".
Delors nie jest przeciwny zacieśnieniu współpracy między wybranymi państwami Unii. Podkreślił, że "te kraje, które są już zaangażowane w ściślejszą współpracę, powinny poprawić funkcjonowanie Unii gospodarczej i monetarnej, prowadzić wspólne działania w zakresie polityki zagranicznej, a ci, którzy mają wolę i możliwości, powinni także stworzyć wspólne narzędzie
obrony".
Katolicki dziennik "Avvenire", który w środę opublikował wywiad z prezydentem Aleksandrem Kwaśniewskim, w piątek zamieścił wywiad z premierem Węgier Peterem Medgyessym. Węgierski szef rządu podkreśla w nim m.in. rozczarowanie z powodu ograniczenia swobodnego przepływu ludzi między nowymi krajami UE a większością państw Piętnastki.
Anna Kowalewska