Spółka nie odniosła się do sprawy w oficjalnym komunikacie, ale o awarii, do której doszło już kilka dni temu, pisze lokalna prasa.

- Tam się woda lała od dłuższego czasu, szacowali że jakieś 2 m3 na minutę. Teraz to jest już nawet 15 m3 na minutę. To ogromna ilość wody i nie ma pomysłu jak to powstrzymać – mówi osoba, cytowana przez portal lubin.naszemiasto.pl.
- Monitorujemy sytuację na bieżąco. Sytuacja jest kontrolą. Chciałbym podkreślić, że sprawa z punktu widzenia wyników ma marginalny charakter, lub wręcz zerowy - mówi "PB" Piotr Chęciński z KGHM.
- Wyłączony jest jeden oddział z trzynastu. Nie planowaliśmy takiego poziomu wody, jest podwyższony znacznie, więc musieliśmy wyłączyć jeden oddział i profilaktycznie drugi, w którym możemy jednak w każdej chwili wznowić eksploatację. Produkcja planowana do końca roku jest na takim samym poziomie, jak do tej pory - dodaje Lidia Marcinkowska-Bartkowiak, dyrektor ds. komunikacji w KGHM.
