Wojciechowski zagra z Drzymałą

Zbigniew Kazimierczak, ANP
opublikowano: 02-07-2008, 00:00

Zbigniew Drzymała potrzebuje pieniędzy, a Józef Wojciechowski prestiżu. Powinni się dogadać.

Zbigniew Drzymała potrzebuje pieniędzy, a Józef Wojciechowski prestiżu. Powinni się dogadać.

Do trzech razy sztuka. Po nieudanym mariażu ze Śląskiem i Pogonią klub Zbigniewa Drzymały może trafić do Polonii Warszawa. Józef Wojciechowski, właściciel giełdowego dewelopera JW Construction i Polonii Warszawa, rozmawia o połączeniu klubu z Groclinem Dyskobolią.

— Rozmowy prowadzimy, ale dokumentów jeszcze nie podpisaliśmy, więc szanse są pół na pół. Umowa musi być sfinalizowana w ciągu dwóch tygodni. Byłaby to transakcja wiązana, ale nie mogę ujawnić szczegółów — informuje Józef Wojciechowski.

Plusy nie tylko sportowe

Jego zdaniem, dzięki połączeniu udałoby się m.in. zaoszczędzić kilka milionów złotych, które można przeznaczyć na reklamę.

— Poza tym jest wiele plusów sportowych i psychologicznych. Wierzę w możliwość stworzenia mocnej drużyny w stolicy — twierdzi właściciel Polonii.

Właściciel Groclinu nie chce się wypowiadać na temat ewentualnej transakcji.

— Nie komentujemy tej sprawy dla dobra rozmów. Wszystkim osobiście zajmuje się pan Drzymała — mówi Piotr Musiał, członek zarządu Inter Groclin Auto (IGA).

Producent tapicerki samochodowej jest właścicielem Groclinu Dyskobolii. Zbigniew Drzymała to prezes i większościowy udziałowiec IGA.

Najlepsze rozwiązanie

— Groclin próbował już połączyć się ze Śląskiem Wrocław i Pogonią Szczecin. Nie udało się. Mariaż z Polonią Warszawa to najsensowniejsze i najbardziej prawdopodobne rozwiązanie z tych trzech wariantów — ocenia Wojciech Szymon Kowalski, specjalista biura analiz WS Kowalski.

Jego zdaniem, to rozwiązanie dobre dla obu stron. IGA potrzebuje pieniędzy, i to szybko. Spółka, która eksportuje niemal całą produkcję, bardzo ucierpiała na umocnieniu złotego. W 2007 r. miała co prawda 1,33 mln zł zysku, ale tylko dzięki wyprzedaży majątku.

Groclin próbuje ratować wyniki, inwestując w produkcję chemii budowlanej, a to rodzi koszty. Audytor w raporcie rocznym ostrzegł, że wskaźnik bieżącej płynności przedsiębiorstwa zbliżył się do niebezpiecznego poziomu.

— Z kolei Polonia nie dostała się do ekstraklasy, co było jej celem. Dla pana Wojciechowskiego to kwestia prestiżu — dodaje analityk.

Twarde warunki

Podczas negocjacji ze Śląskiem mówiło się, że Zbigniew Drzymała chciałby za klub około 25 mln zł. Czy kwota jest nadal realna?

— Groclin musi się spieszyć, ale pan Drzymała ma kilka atutów — oferty na kupno kilku piłkarzy. Myślę, że 25 mln zł to rozsądna cena za zawodników, markę i miejsce w ekstraklasie — twierdzi Wojciech Szymon Kowalski.

Józef Wojciechowski to jednak wytrawny negocjator i zapewne będzie stawiał twarde warunki. Tym bardziej że deweloperka również przeżywa kłopoty.

— Prawdopodobnie będzie chciał coś zyskać dzięki formie i terminom płatności — spekuluje analityk.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Zbigniew Kazimierczak, ANP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu