Wojna mięsno - słoninowa

Kazimierz Krupa
opublikowano: 10-11-2005, 00:00

Pod zarzutem „coraz częstszych przypadków brutalnego łamania rosyjskiego ustawodawstwa weterynaryjnego przy dostawach z Polski wyrobów mięsnych i fałszowania surowca mięsnego” Rosja wprowadziła od 10 listopada zakaz importu mięsa i niektórych wyrobów mięsnych z Polski. Ograniczenia dotyczą wołowiny i subproduktów wołowych, wieprzowiny i subproduktów wieprzowych, mięsa drobiowego i farszu z mięsa drobiowego, a także surowych półfabrykatów mięsnych.

W Rosji nic nie dzieje się przypadkiem — to wiedzą nawet małoletnie dzieci biegające po Arbacie. Oczywiście nie sposób wykluczyć, że zakaz importu jest w jakiejś mierze efektem „brutalnego łamania...”, bo — jak wynika choćby z wypowiedzi niektórych uczestników debaty „Handel skuteczny”, organizowanej przez „PB” — niektórzy polscy przedsiębiorcy traktują rynki za Bugiem dosyć ambiwalentnie, ale jak brutalne musiałoby być to łamanie, by doprowadzić aż do zakazu. Chodzi więc zapewne o coś innego.

Rosja zaczyna na nowo układać sobie z nami stosunki, na razie gospodarcze, bo te we współczesnym świecie są najważniejsze — z czego, niestety, nie do końca zdają sobie sprawę, bo nie chcą, akurat nasi politycy. Pretekstem do nowego ułożenia stosunków, i wcale nie chodzi tu o ich poprawę, są oczywiście zmiany na politycznej mapie Polski: zwycięstwo PiS w wyborach parlamentarnych i Lecha Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich. Prezydent elekt jeszcze w trakcie kampanii zajmował dosyć twarde stanowisko wobec Kremla, podrwiwając, że „pierwszym etapem poprawy stosunków polsko-rosyjskich byłaby wizyta prezydenta Rosji Władimira Putina w Warszawie”. Rosyjscy publicyści skomentowali to, że Putin do Warszawy się nie wybiera, a „stosunki Moskwy i Warszawy zostaną zamrożone na pewien, na razie trudny do określenia, czas. To oczywiste, że Kaczyński jeszcze długo nie przyjedzie do Rosji i długo nie będzie tu zapraszany”.

Kanał Pierwszy rosyjskiej telewizji publicznej, przedstawiając polskiego prezydenta elekta, zauważył, że to on był jednym z inicjatorów nadania rondu w Alejach Jerozolimskich w Warszawie imienia nieżyjącego prezydenta Czeczenii Dżochara Dudajewa, a rosyjsko-niemieckie porozumienie o budowie Gazociągu Północnego nazwał nowym paktem Mołotow—Ribbentrop. Rosyjska telewizja odnotowała również, że klip wyborczy Kaczyńskiego zaczynał się od konstatacji, że napaść Hitlera i sowieckiej Rosji na Polskę przyniosła śmierć sześciu milionów jej obywateli i pół wieku niewoli.

Zarówno prezydent elekt, jak i publicyści i obserwatorzy po obu stronach kurtyny nadzieję pokładają w stosunkach gospodarczych. Dmitrij Babicz, rosyjski publicysta zajmujący się tematyką polską, mówił dla „GW”: „Jedyna nadzieja w gospodarce, bo moim zdaniem nasze stosunki gospodarcze będą się mogły rozwijać bez przeszkód. A jeśli ekipa rządząca (...) da nowy impuls do rozwoju małego i średniego biznesu, to ten na pewno będzie chciał handlować w Rosji. Miejmy nadzieję, że rozwój kontaktów gospodarczych doprowadzi kiedyś do przełomu w polityce”.

Nic z tego. Po awanturze i mocnych słowach przy Gazociągu Północnym przyszło zaskakujące żądanie Gazpromu, który ma zamiar renegocjować umowy, rozmawiać z nami o podwyżkach cen gazu (dzięki tej podwyżce dla Polski i Ukrainy chce zarobić dodatkowo w 2006 roku 2 mld dolarów), a teraz wypowiedziano nam wojnę mięsno-słoninową, bo „dosłownie w ostatnich dwóch dniach znów zatrzymano ciężarówki, w których zamiast słoniny i głowizny próbowano wwieźć mięso” — uzasadniał wprowadzenie zakazu Siergiej Dankwert, szef Rossielchoznadzoru. A wcześniej „udaremniono próbę wwozu z Polski do Rosji ponad 420 ton wątroby, prawdopodobnie produkcji kanadyjskiej lub amerykańskiej, której import do Federacji Rosyjskiej jest zabroniony”.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kazimierz Krupa

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Wojna mięsno - słoninowa