Wojna w zawieszeniu

opublikowano: 16-02-2015, 00:00

Wieści nadchodzące z Donbasu potwierdzają, że od nocy z soboty na niedzielę rozejm jest w zasadzie respektowany.

Przygasły niezwykle zacięte, „finiszowe” walki z trzech dni między szczytem w Mińsku a terminem wejścia porozumienia w życie. Teraz można spodziewać się sytuacji jak po pierwszym rozejmie z września 2014 r., czyli obniżenia poziomu starć do incydentów z udziałem broni maszynowej. Rzeczywistą zmianą będzie dopiero powstanie strefy zdemilitaryzowanej, która jednak ugruntuje odpadnięcie od Ukrainy całego obszaru objętego walkami.

Roboczy dokument sygnowała grupa kontaktowa OBWE-Ukraina-Rosja oraz prorosyjscy separatyści.

Patronujący porozumieniu z najwyższego szczebla prezydenci Ukrainy, Rosji i Francji oraz kanclerz Niemiec wspólnej deklaracji nie podpisali. Jej zredagowaniem i upowszechnieniem zajął się… Władimir Putin, który obecnie idzie za ciosem i forsuje antyukraińską rezolucję w Radzie Bezpieczeństwa ONZ. Tam władca Kremla nie ma szans, ale generalnej strategii przekuwania sukcesu militarnego w propagandowo-polityczny na pewno nie odpuści.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy