Wojna walutowa może powrócić

Światu grozi wybuch kolejnej wojny walutowej, w której rządy i banki centralne będą celowo osłabiały własne środki płatnicze — ostrzega Joachim Fels z towarzystwa Pimco.

Kiedy w 2010 r. Guido Mantega, ówczesny minister finansów Brazylii, ukuł określenie „wojna walutowa”, jego kraj uskarżał się na skrajnie łagodną politykę głównych banków centralnych i związane z tym słabość najważniejszych walut i spadek opłacalności brazylijskiego eksportu. Po pewnym czasie prób normalizacji polityki pieniężnej głównych banków widmo wyścigu na osłabianie walut straszy dziś mocniej niż kiedykolwiek. Wszystko przez powtarzające się skargi prezydenta USA Donalda Trumpa na politykę kursową innych krajów, które wskazują, że istnieje ryzyko amerykańskiej interwencji zmierzającej do osłabienia dolara. Wojna walutowa może wybuchnąć na pełną skalę — ostrzega Joachim Fels, doradca ekonomiczny w Pimco.

Jego zdaniem już teraz świat znajduje się w „zimnej wojnie” takiego właśnie rodzaju.

„Po zawartym na początku 2018 r. rozejmie toczona między głównymi blokami handlowymi zimna wojna walutowa zaczęła się znowu nasilać. Nie można wykluczyć wybuchu na pełną skalę konfliktu, w którym USA i inne ważne rządy lub banki centralne zaczęłyby interweniować w celu osłabienia walut” — wskazuje w raporcie Joachim Fels.

Specjalista ocenia, że obok nacisków Donalda Trumpa na partnerów handlowych USA i na łagodzenie polityki przez Fed napięcie w kwestiach walutowych wzmagają sygnały dochodzące z EBC, Ludowego Banku Chin i Banku Japonii. Według Joachima Felsa bezpośrednia interwencja USA na rynku walutowym jest mało prawdopodobna, jednak dolara osłabić mogą już same sygnały zmiany polityki pieniężnej Fedu. Doradca ekonomiczny w Pimco dodaje, że do wojny handlowej poza głównymi bankami centralnymi dołączyć mogą instytucje z Korei Południowej, Indonezji, Chile i RPA, które już w tym tygodniu mogą obciąć stopy procentowe.

Donaldowi Trumpowi należy oddać sprawiedliwość, że według obliczeń Międzynarodowego Funduszu Walutowego dolar rzeczywiście jest o 8-16 proc. przewartościowany. Z drugiej strony prawdziwa wojna walutowa może się okazać praktycznie niemożliwa do wygrania — odpowiedzią na dewaluację waluty jednego kraju może być identyczne posunięcie jego partnerów handlowych. W ten sposób wpływ łagodzenia polityki pieniężnej na wspierające krajową gospodarkę osłabienie waluty staje się coraz bardziej ograniczony — uważa Philip Lowe, prezes australijskiego banku centralnego.

— Jeśli wszystkie banki jednocześnie łagodzą politykę pieniężną, to mechanizm stymulacji przez osłabienie waluty nie działa. Kraje nie handlują z Marsem, tylko między sobą, więc osłabienie wszystkich walut na raz jest niemożliwe — tłumaczy Philip Lowe.

251dc9e0-90f6-11e9-bc42-526af7764f64
To musisz wiedzieć dziś rano
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
To musisz wiedzieć dziś rano
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany codziennie
Kamil Zatoński
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski, BLOOMBERG

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu