Wojna zamiast fuzji

Jeszcze niedawno Kredyt Inkaso i Best miały się łączyć. Dziś nawzajem oskarżają się o najgorsze — nieprawidłowości podatkowe i szantaż

Na początku roku Kredyt Inkaso (KI) poinformowało, że kończy rozmowy o połączeniu z Bestem, konkurentem na rynku windykacyjnym, a jednocześnie swoim największym akcjonariuszem. Po kilku tygodniach jest pewne, że zamiast szybkiej i przyjemnej fuzji obie giełdowe firmy czeka długa i ostra wojna, z której najbardziej zadowoleni będą obsługujący ją prawnicy. Z ustaleń „PB” wynika, że wszystko zaczęło się 12 lutego 2016 r., kiedy Krzysztof Borusowski, prezes i największy akcjonariusz Besta, spotkał się z Ireneuszem Chadajem, szefem rady nadzorczej KI. Pierwszy poinformował drugiego, że odkrył trupa w szafie KI, i zaproponował, by rada nadzorcza, zwołana na 19 lutego 2016 r., odwołała odpowiedzialnych za to członków zarządu spółki — prezesa Pawła Szewczyka i wiceprezesa Jana Lisickiego, oraz czasowo delegowała do niego właśnie Ireneusza Chadaja. Szef rady KI odmówił. Kilka dni później, 18 lutego 2016 r., Mirosław Gronicki, były minister finansów i wiceprzewodniczący rady nadzorczej KI, przesłał do innych członków rady zleconą przez niego opinię podatkową, według której KI nieprawidłowo rozliczyło wartą 71,5 mln zł transakcję z 2013 r. Jej autorem jest Łukasz Karczewski, współpracownik kancelarii Rybszleger obsługującej Besta i której Best jest komandytariuszem.

book icon
Artykuł dostępny tylko dla naszych subskrybentów

Zyskaj wiedzę, oszczędź czas

Informacja jest na wagę złota. Piszemy tylko o biznesie Subskrypcja PB
Premium Offer
Poznaj „PB”
79 zł 7,90 zł / miesiąc
przez pierwsze 3 miesiące
Chcesz nas lepiej poznać? Wypróbuj dostęp do pb.pl przez trzy miesiące w promocyjnej cenie!
WYBIERZ
Rabat 30%
Premium Offer
„PB" NA 12 MIESIĘCY
663 zł / rok
Skorzystaj z 30% rabatu
Zapłać raz i czytaj nasze treści bez ograniczeń przez cały rok. Zaoszczędzisz 285 zł.
WYBIERZ