Mimo ekspozycji na Rosję i Ukrainę polska gospodarka pokazała, że może być traktowana jako bezpieczna przystań dzięki stabilnej walucie i perspektywom wysokiego wzrostu gospodarczego — uważają Mateusz Zawada i Carsten Hesse, stratedzy w londyńskim biurze Wood.
Specjaliści dostrzegają jednak pewne zagrożenia.
— Niektóre krótkoterminowe wskaźniki wyprzedzające sugerują, że gospodarka traci dynamikę, co — jeśli się potwierdzi — zwiększy ryzyko rozczarowań — uważają analitycy.
Ich zdaniem, dla lokalnego rynku akcji niekorzystne jest też wyjście funduszy emerytalnych za granicę — jak szacują Mateusz Zawada i Carsten Jesse, większość lutowych napływów do OFE została zainwestowana poza warszawską giełdą. — Jeśli udział zagranicznych akcji w portfelach OFE do końca toku miałby wzrosnąć do 10 proc., oznaczałoby to, że fundusze prawdopodobnie musiałyby sprzedać polskie akcje o wartości około 400 mln zł miesięcznie — obliczyli specjaliści.
Analitycy Wood rekomendują „przeważaj” dla PKO BP, BZ WBK i Aliora, wśród faworytów wymieniają też CCC i LPP oraz Orange Polska i Netię. Wśród spółek chemicznych preferują Azoty nad Synthosem, a paliwowych — Orlen nad Lotosem. Radzą natomiast unikać walorów spółek użyteczności publicznej (czyli głównie energetyki) i Eurocashu.