Gdy wszyscy kupują gwiazdkowe prezenty, na zakupy wybrał się również Work Service. Trochę dalej, bo do Węgier. Przejął ProHuman, numer dwa na tamtym rynku pracy tymczasowej.
![DŹWIGNIA Z PRZEJĘĆ: Work Service, kierowany przez Tomasza Hanczarka (z lewej) i Tomasza Misiaka, kolejny raz przejmuje firmę, uzyskując wycenę
znacznie niższą, niż inwestorzy wyceniają Work Service na warszawskiej giełdzie. Nic dziwnego, że kurs rośnie. [FOT. GK] DŹWIGNIA Z PRZEJĘĆ: Work Service, kierowany przez Tomasza Hanczarka (z lewej) i Tomasza Misiaka, kolejny raz przejmuje firmę, uzyskując wycenę
znacznie niższą, niż inwestorzy wyceniają Work Service na warszawskiej giełdzie. Nic dziwnego, że kurs rośnie. [FOT. GK]](http://images.pb.pl/filtered/0597cc10-dc4a-45e8-8d5c-e7da5c22e56f/04036832-eeed-5d5a-ae93-4eb578f91b59_w_830.jpg)
— Dzięki transakcji stajemy się numerem jeden w pracy czasowej w regionie środkowej i wschodniej Europy. Teraz naszym celem jest osiągnięcie 1 mld EUR przychodów w ciągu pięciu lat [w tym roku spółka będzie miała niespełna 1 mld zł — red.] — mówi Tomasz Misiak, przewodniczący rady nadzorczej Work Service.
Work Service kupi 75 proc. akcji i ma opcję dokupienia pozostałych udziałów w ciągu czterech-pięciu lat. Wartości transakcji nie ujawniono, według naszych informacji za kontrolny pakiet polska firma zapłaciła nieco ponad 40 mln zł. Przejęcie uwarunkowane jest uzyskaniem zgody węgierskiego urzędu antymonopolowego i powinno stać się faktem w I kw. 2014 r.
— Usługi to ludzie, dlatego nie wykupujemy całej firmy od razu. Przez najbliższe lata dotychczasowi właściciele będą naszymi partnerami. Ten model sprawdzał się przy dotychczasowych transakcjach — tłumaczy Tomasz Hanczarek, prezes Work Service.
Marżowy nabytek
ProHuman w zeszłym roku wypracował 1,2 mln EUR EBIT przy 24,9 mln EUR przychodów, w tym celuje w 28,6 mln EUR przychodów i 2 mln EUR EBIT. Work Service po trzech kwartałach osiągnął odpowiednio 648,9 mln zł i 28,84 mln zł.
— ProHuman wypracowuje wyższą marżę, bo polski rynek jest pod tym względem najgorszy w Europie. Kult najniższej ceny w przetargach sprowadza marże do absurdalnie niskich poziomów. W budowlance już były tego opłakane konsekwencje. W Europie się od tego odchodzi, bierze pod uwagę również jakość, u nas wciąż nie — mówi Tomasz Misiak. Węgierski nabytek zatrudnia 7,2 tys. pracowników, ma 12 biur na Węgrzech i około 150 stałych klientów.
— Główni klienci są z branży motoryzacyjnej, farmaceutycznej, logistycznej, więc tak samo jak u nas. To daje duże możliwości wymiany klientów i rekomendacji. Co więcej, dzięki przejęciu niemal natychmiast na węgierski rynek wejdą inne nasze spółki: IT Kontrakt, Finance Care, Exact System, i zaoferują usługi o wyższej marży. Z impetem wchodzimy na rynek węgierski — mówi Tomasz Hanczarek.
Stopniowo marka ProHuman będzie zastępowana przez Work Service. Historia firmy jest bliźniaczo podobna do Work Service. Została założona przez kolegów na studiach, a następnie przebiła się do krajowej czołówki. Z jedną różnicą. — ProHuman nie mógł przeskoczyć na poziom międzynarodowy, bo na mniejszym rynku nie mógł osiągnąć wystarczającej skali i był za słaby kapitałowo. Polskie firmy mają taką możliwość — wielkość krajowego rynku pozwala im urosnąć do odpowiedniej skali, a rynek kapitałowy pozwala na dostęp do finansowania. Powinny to wykorzystywać — twierdzi Tomasz Misiak.
Kadrowe wzmocnienie
Działalność zagraniczna jest coraz istotniejsza dla Work Service, spółka postanowiła więc wzmocnić się kadrowo. Na stanowisko szefa Work Service International (spółki odpowiadającej za zagraniczną część firmy) powołała Juliusza Żukowskiego, który przez kilka ostatnich lat odpowiadał za inwestycje zagraniczne Tety, wrocławskiego producenta oprogramowania. Jego koronną transakcją było przejęcie firmy na Węgrzech.
— Doskonale zna rynek, klientów i na pewno będzie solidnym wzmocnieniem — mówi Tomasz Hanczarek. Tym bardziej że — jak zapowiada szef Work Service — to nieostatnie przejęcie polskiej spółki.
— Jesteśmy blisko przejęcia w Niemczech i jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to transakcja powinna zostać zamknięta w I kw. 2014. Przyglądam się również intensywnie rynkowi rumuńskiemu — mówi Tomasz Hanczarek.
Ekspansja to mniejsze ryzyko
PAWEŁ SZPIGIEL, analityk domu maklerskiego mBanku
Popyt na usługi pracy tymczasowej i outsourcingu jest widoczny w Polsce i w regionie, co przekłada się na organiczny wzrost biznesu Work Service. Rynek jest rozdrobniony pod względem uczestników: na przykład w Polsce istnieje kilka tysięcy agencji pracy. Na takim rynku plan konsolidacji jest dobrym pomysłem, bo jest z czego wybierać. Rynek oczekiwał od Work Service akwizycji na Węgrzech i w Niemczech. Spółka jest skupiona na synergiach przychodowych, a nie kosztowych. Work Service chce uzupełnić i ujednolicić portfolio oferowanych produktów w regionie. Dzięki akwizycji Work Service poszerza kanały dystrybucji w regionie. Wyjście za granicę przekłada się też na spadek ryzyka niekorzystnych zmian prawnych dla branży pracy tymczasowej, które są wprowadzane w Polsce. Pozytywnie trzeba też ocenić poprawę rentowności dzięki wyższym marżom za granicą, relatywnie mniejsze zapotrzebowanie na kapitał obrotowy oraz poszerzenie bazy pracowników tymczasowych.