WorldCom w sądzie

Małgorzata Birnbaum
28-06-2002, 00:00

Amerykańska komisja papierów wartościowych i giełd SEC złożyła pozew przeciwko WorldCom. Jednak oprócz nieuniknionego już bankructwa spółki telekomunikacyjnej skandal będzie miał wiele innych poważnych konsekwencji.

SEC złożył w nowojorskim sądzie pozew, w którym oskarża WorldCom o manipulowanie danymi finansowymi i podanie wyników niemal o 4 mld USD (16,2 mld zł) wyższych od rzeczywistych. Wniesienie oskarżenia ma zapobiec niszczeniu dokumentów, do czego doszło podczas badania sprawy Enronu. Teraz już wiadomo, że spółce, która ma 30 mld USD (121,2 mld zł) długu, nie uda się otrzymać potrzebnych na dalszą działalność 5 mld USD (20,2 mld zł) i jej bankructwo jest raczej nieuniknione.

Kolejne spółki informują, ile na tym mogą stracić. Szacuje się, że sektor bankowy — 4,5 mld USD (18,2 mld zł). Citigourp ma obligacje WorldCom wartości 335 mln USD (1,4 mld zł), a w sumie może jeszcze stracić 40 mln USD (161,6 mln zł). CalPERS, największy fundusz emerytalny w USA, już jest o 235 mln USD (949,4 mln zł) uboższy, bo o tyle spadła wartość posiadanych przez niego 23 mln akcji WorldCom (w środę zawieszono nimi obrót, kiedy straciły niemal całą wartość i kosztowały 9 centów), a ma jeszcze 330 mln USD (1,3 mld zł) w obligacjach spółki.

Ale na bankructwie WorldCom można też zarobić. Equant, operator sieci szybkich połączeń, zyskał 20 proc. na wartości rynkowej, gdyż spółkę uważa się za największego rywala WorldCom. Wczoraj jej akcje podrożały o 15,9 proc. do 5,1 EUR (20 zł). Również inwestorzy nie widzą powodu do zmartwień.

— Trzeba rozglądać się za akcjami, które będą przecenione bez powodu. Złe wieści z WorldCom mogą spowodować, że znajdziemy się na dnie i może czekają nas lepsze czasy — mówi John Waterman, zarządzający inwestycjami w Rittenhouse Financial Services.

Niestety, trudno ocenić straty, jakie spowoduje spadek zaufania inwestorów, którzy po kilku ostatnich aferach przestali wierzyć w wyniki finansowe spółek. Mniej firm będzie też wchodzić na giełdę. W środę, kiedy wyszła na jaw afera w WorldCom, włoski dom mody Prada zrezygnował z rozpoczęcia wstępnej oferty publicznej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Birnbaum

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / / WorldCom w sądzie