Łódzki producent i dystrybutor sprzętu rehabilitacyjno-ortopedycznego chce na przełomie lat 2012/2013 r. zadebiutować na głównym parkiecie GPW. Medort liczy, że dzięki przychylności inwestorów zdobędzie od kilku do maksymalnie 30 mln zł.
Takich pieniędzy będzie potrzebował m.in. do sfinansowania kolejnych przejęć. W ubiegłym roku Medort kupił Rehab, lidera węgierskiego rynku sprzętu rehabilitacyjno-ortopedycznego.
Kogo dzisiaj ma na oku? — Prowadzimy zaawansowane rozmowy z trzema rosyjskimi spółkami, jedną litewską i polską. Przyglądamy się też rynkowi chorwackiemu, bułgarskiemu oraz słowackiemu. Naszą ambicją jest zdobycie pozycji regionalnego lidera — mówi Michał Perner, wiceprezes Medortu.
Trzej rosyjscy dystrybutorzy mogą pochwalić się przychodami rzędu 7-10 mln zł. Jeśli negocjacje zakończą się sukcesem, nie będą to pierwsze przejęcia na tamtejszym rynku. Medort ma w portfelu już trzy rosyjskie spółki — Medort RU, Medort Eurazja i Domasznyj Ortoped, zajmujące się produkcją i dystrybucją sprzętu rehabilitacyjno-ortopedycznego.
Łódzka firma nie ma jeszcze przyczółka na Litwie, ale również tam prowadzi rozmowy z liderem rynku (7 mln EUR przychodów). Nad Wisłą ma na celowniku dystrybutora z pierwszej trójki.
— Po ewentualnym przejęciu będziemy mieli ponad 20 proc. rynku — twierdzi Michał Perner.
Wiceprezes zwraca uwagę, że rynek sprzętu rehabilitacyjno-ortopedycznego jest bardzo rozdrobniony. Ci, którzy są na podium, zdobyli tylko jedną trzecią rynku.
— W tej branży działa dzisiaj ponad 3 tys. podmiotów. Rynek czeka konsolidacja, a my — jako lider — chcemy wziąć w niej czynny udział — twierdzi Michał Perner.
Zdaniem Aleksandra Kacprzyka, partnera w funduszu private equity Resource Partners, rynek, na którym działa Medort, jest bardzo interesujący. Wydatki głównego płatnika — NFZ — oraz samych pacjentów rosną.
— Konsolidujący się rynek jest łakomym kąskiem również dla funduszy. Choć dla części z nich rodzime spółkinadal są za małe — uważa Aleksander Kacprzyk.
Medort rozważa też wpuszczenie do spółki kolejnego inwestora finansowego — kilka lat temu w spółkę zainwestował Avallon (dziś ma ponad 70 proc. udziałów). Czy wyniki przekonają potencjalnych inwestorów giełdowych i fundusze? W ubiegłym roku łódzki producent zarobił na czysto ponad 4 mln zł przy 75 mln zł przychodów.
Na koniec tego roku zysk netto wyniesie 5 mln zł, EBITDA 7 mln zł, a przychody przekroczą 90 mln zł. Z własnych pieniędzy spółka sfinansuje tegoroczne inwestycje. Na zakład do produkcji wózków inwalidzkich, który powstaje w Łodzi, planuje wydać 3 mln zł. Inwestycja zostanie zakończona jesienią tego roku.