Woźniak: udział w Ignalinie tylko przez PGE

PAP
opublikowano: 20-08-2007, 18:28

Polski nie interesuje udział w elektrowni atomowej w Ignalinie przez pośrednika. Jeśli mamy brać udział w odbudowie jej mocy, to tylko przez Polską Grupę Energetyczną (PGE), która jest do tego świetnie przygotowana - powiedział PAP w poniedziałek minister gospodarki Piotr Woźniak.

Woźniak odniósł się do informacji litewskiego dziennika gospodarczego "Verslo Żinios", który napisał, że podczas gdy strona polska zastanawia się nad ostateczną decyzją w sprawie udziału w projekcie budowy nowej elektrowni atomowej na Litwie, strona litewska rozgląda się za nowymi partnerami.

Gazeta napisała, że zapowiedziano już możliwość udziału w tym projekcie Ukrainy, a "są też pomysły zaproszenia do udziału w projekcie państw zachodnich".

"To projekt między czterema państwami i nie uznajemy żadnej substytucji. To byłoby wbrew naszym interesom. Chcemy brać w nim udział bezpośrednio, to znaczy przez Polską Grupę Energetyczną, która jest do tego świetnie przygotowana" - powiedział Woźniak.

Kraje bałtyckie (Litwa, Łotwa i Estonia - PAP) zainicjowały projekt elektrowni nuklearnej, chcąc złagodzić zapotrzebowanie na energię elektryczną po planowanym na 2009 rok wygaszeniu elektrowni atomowej w Ignalinie (z reaktorem typu czarnobylskiego RBMK-1500 - PAP), do czego litewski rząd zobowiązał się, wchodząc do UE. Do projektu przyłączyła się Polska. Nowa elektrownia o mocy 800-1600 megawatów ma kosztować 2,5-4 mld euro.

Pod koniec czerwca litewski parlament przyjął ustawę o elektrowni atomowej, która przewiduje m.in., że Litwa w projekcie budowy nowej siłowni na terenie likwidowanej elektrowni atomowej będzie miała co najmniej 34 proc. akcji. Pozostałe po równo przypadną Polsce, Łotwie i Estonii.

Woźniak powiedział, że Polska chce uzyskać z nowej elektrowni atomowej 1000-1200 MW mocy. Jest to, jego zdaniem, sytuacja "zerojedynkowa".

"Jeśli projekt jest się w stanie do tego dostosować to dobrze, jeśli nie i wypadała by na nas jedna trzecia z 66 proc. udziałów z mocy 1200-1600 MW, to stawia to Polskę w kłopotliwym położeniu biznesowym" - powiedział szef resortu gospodarki.

Według litewskiego dziennika, "Łotwa i Estonia nie są zadowolone, że Litwa jednostronnie zaprosiła do udziału w projekcie Polskę; ponadto Łotwa, Estonia i Polska nie są zadowolone, że Litwa, bez konsultacji z partnerami, ustawowo określiła, iż w tym projekcie będzie miała 34 proc. akcji, a pozostałe po równo przypadną Łotwie, Estonii i Polsce".(PAP)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Woźniak: udział w Ignalinie tylko przez PGE