Wraca ożywienie, ale nie wszędzie

Agnieszka Zielińska
opublikowano: 2010-04-20 00:00

Poprawia się koniunktura w budownictwie mieszkaniowym. Na rynek wracają mali deweloperzy, którzy zawiesili działalność.

Poprawę koniunktury w branży deweloperskiej widać głównie w stolicy

Poprawia się koniunktura w budownictwie mieszkaniowym. Na rynek wracają mali deweloperzy, którzy zawiesili działalność.

Mroźna zima zastopowała wiele inwestycji, ale wiosna przyniosła ożywienie. Deweloperzy rozpoczynają budowy m.in. w Warszawie, Krakowie i Poznaniu. Ich liczba rośnie z miesiąca na miesiąc. Jednak nie wszędzie powrócili na budowy.

Ożywienie w Warszawie

Liderem inwestycji w sektorze mieszkaniowym jest Warszawa. Z danych firmy Home Broker wynika, że obecnie blisko 42 proc. wszystkich budów w kraju realizuje się w stolicy.

Na drugim miejscu jest Trójmiasto, gdzie powstaje blisko 14 proc. krajowych inwestycji. Udział Krakowa w krajowej puli wynosi natomiast 7,8 proc. Ożywienia nie widać w Opolu, Zielonej Górze i Kielcach.

Zdaniem ekspertów Home Broker możliwe są dwa warianty rozwoju sytuacji. Pierwszy zakłada, że koniunktura, która zaczęła się poprawiać w stolicy, przeniesie się na mniejsze miasta. Jeżeli ten wariant się sprawdzi, Polska stanie się wreszcie rynkiem dojrzałym. Zgodnie z drugim scenariuszem deweloperzy doświadczeni kryzysem będą budować głównie w dużych aglomeracjach.

Poprawę koniunktury na razie najlepiej widać w Warszawie. W 2009 r. rozpoczęto tu budowę ponad 11 tys. mieszkań. Systematycznie rośnie też sprzedaż. Dzieje się tak, mimo że wielu deweloperów nie sprzedało jeszcze wszystkich mieszkań w już ukończonych budynkach.

— Są to lokale o dużym metrażu i małej liczbie pomieszczeń. Nabywcy, którzy szukają małych mieszkań na rynku pierwotnym, mają do wyboru tylko inwestycje, które dopiero ruszają. Są sprzedawane po niższej cenie wynikającej z tego, że kupujący podejmuje większe ryzyko — uważa Radosław Michaluk, doradca w Home Broker z Warszawy.

Regionalna huśtawka

Sprzedaż nowych mieszkań rośnie również w Poznaniu, co przekłada się na wzrost aktywności tamtejszych deweloperów. Ożywienie zawitało także do Bydgoszczy. Z danych GUS wynika, że pod koniec ubiegłego roku odnotowano tam wzrost liczby nowych inwestycji.

Tymczasem we Wrocławiu sytuacja nadal jest zła. Dane GUS pokazują duży spadek inwestycji. W ubiegłym roku rozpoczęto tam budowę 2,9 tys. mieszkań, czyli aż o ponad 63 proc. mniej niż w 2008 r. Co ciekawe, eksperci Home Broker zauważyli jednocześnie duży wzrost liczby transakcji na rynku pierwotnym. Ich zdaniem może to oznaczać, że w stolicy Dolnego Śląska w dalszym ciągu jest dużo gotowych mieszkań do sprzedania, co ogranicza sprzedaż w startujących dopiero inwestycjach.

Lepsze wyniki

Poprawiają się też wyniki sprzedaży największych deweloperów. Home Broker podaje, że pięć spółek giełdowych: Dom Development, J. W. Construction, Gant, Polnord i Jonson na początku tego roku podpisały umowy na sprzedaż prawie 1000 mie-szkań. W stosunku do poprzedniego roku to wzrost aż o 110 proc. Dane odnoszą się jednak do początku poprzedniego roku, gdy sprzedaż była wyjątkowo mała.

Zdaniem ekspertów deweloperzy przyjęli różne strategie walki z kryzysem. Jedni obniżyli ceny, inni zdecydowali się zmienić sektor i np. zaczęli budować hotele lub biura. Największy wzrost sprzedaży na początku tego roku zanotowały Dom Development i J. W. Construction. Pierwsza firma poinformowała, że w pierwszym kwar-tale tego roku udało jej się sprzedać 300 lokali.

Jest jeszcze inny pozytywny sygnał z rynku. Uaktywnili się również mniejsi deweloperzy.

— Ci, którzy zawiesili działalność, rozpoczynają ją na nowo. Pojawiają się też nowe firmy, co oznacza, że na rynek powoli wraca koniunktura — uważa Rafał Liponoga, członek zarządu Home Broker.

Jego zdaniem przykładem tego są m.in. inwestycje firmy Crystal Development, która buduje na warszawskim Mokotowie, lub krakowskiego Arch-Budu, który rozpoczyna budowę na tamtejszym Podgórzu.