Wróciło szaleństwo giełdowych spekulacji

opublikowano: 10-08-2022, 20:00
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Inwestorzy indywidualni ponownie podbijają kursy zapomnianych spółek. Ich skuteczność jest najwyższa od czasu zeszłorocznej hossy.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • jakie cele mają giełdowi spekulanci
  • w jakie amerykańskie spółki inwestują
  • jak wygląda ich działalność w Polsce
  • czym specjaliści tłumaczą ich zachowanie

Drobni inwestorzy znowu grają na nosie instytucjom. Ta sama grupa, która w pierwszej połowie 2021 r. windowała ceny walorów takich spółek, jak Gamestop czy AMC i doprowadziła do bankructwa kilku funduszy hedgingowych, od kilku tygodni masowo skupuje akcje nowych ulubieńców i wprowadza ich kursy na niespotykany dotychczas poziom. Tym razem szybki zarobek kosztem dużych graczy jest tylko jednym z celów – spekulanci chcą też zamanifestować sprzeciw wobec recesyjnej narracji i udowodnić, że giełda nadal daje zarobić, a strach przed spowolnieniem gospodarczym jest przesadzony.

Nowy ulubieniec

Najchętniej wspieraną przez spekulantów spółką w ostatnich dniach było Bed, Bath & Beyond, która sprzedaje artykuły wyposażenia wnętrz. Pierwsze wzmianki o akcjach podmiotu pojawiły się na WallStreetBets, najbardziej popularnym blogu amerykańskich inwestorów indywidualnych na platformie Reddit już w zeszłym roku, jednak wtedy jedność grupy pozostawiała wiele do życzenia. Teraz wróciła z dawną siłą, co zbiegło się też z ważnymi dla firmy wydarzeniami.

W pierwszej kolejności, fundusze hedgingowe zaczęły grać na spadek akcji Bed, Bath & Beyond. Na rynku zapanował strach przed bessą, spowodowany obawami o skutki potencjalnego spowolnienia gospodarczego. Do masowego skupu akcji jednego podmiotu potrzebny był jednak impuls, który pojawił się pod koniec czerwca – agencja Bloomberg opublikowała artykuł, który miał być ostrzeżeniem dla drobnych spekulantów.

Spekulanci chcą zamanifestować sprzeciw wobec recesyjnej narracji i udowodnić, że giełda nadal daje zarobić, a strach przed spowolnieniem gospodarczym jest przesadzony.

Tekst dotyczył Bed, Bath & Beyond, którego kurs jednego dnia zanurkował o 24 proc. po słabych wynikach i osiągnął poziom 5 USD. Autor artykułu wspomniał o tym, że członkowie WallStreetBets promowali akcje spółki, która osiągnęła “dół, z którego nie sposób się wykopać”. Odpowiedź spekulantów była dość szybka - akcje zaczęły drożeć następnego dnia, a po miesiącu notowane są z premią sięgającą 137 proc. Największy wzrost walory spółki zanotowały w poniedziałek, 8 sierpnia, kiedy ich wartość podniosła się o 40 proc., a dzienny wolumen obrotu osiągnął rekordowe 120 mln akcji.

Starzy znajomi

Oprócz nowego ulubieńca spekulanci chętnie inwestują też w akcje spółek, które wspierali już podczas zeszłorocznego zrywu. Mocno zyskuje sieć kin AMC, która nie tak dawno otarła się o bankructwo. W lipcu wolumen obrotu jej walorami był średnio trzykrotnie większy niż miesiąc wcześniej. Oprócz sentymentu na korzyść spółki zadziałał też plan nowej emisji akcji, który nie przypadł do gustu analitykom, ale spodobał się drobnym inwestorom.

W gronie najpopularniejszych spółek, które członkowie grupy WallStreetBets nazywają memowymi, utrzymał się Gamestop, sieć stacjonarnych sklepów z akcesoriami dla graczy komputerowych, która przez długi czas była symbolem siły drobnych inwestorów. Jej kurs od początku lipca podniósł się o ponad 30 proc.

W zeszłym roku w akcje AMC oraz Gamestopu chętnie inwestowali Polacy i w tym roku się to nie zmieniło. Obie spółki są jednymi z najchętniej wybieranych amerykańskich podmiotów w ostatnich dniach na platformie XTB.

– W ostatnich dniach wyraźnie odnotowaliśmy zwiększenie zainteresowania spółkami Gamestop oraz AMC Entertainment. Mówimy tutaj o ruchu nawet kilkukrotnie większym niż w minionych tygodniach - mówi Jakub Paturalski, dyrektor polskiego oddziału XTB.

Wśród popularnych wyborów można też wyróżnić Express Inc., amerykańską sieć sklepów odzieżowych, która ma wielu zwolenników wśród drobnych graczy, czego dowodem jest zwyżka kursu o 23 proc. w ciągu ostatnich pięciu tygodni. Warto też przyjrzeć się Wayfairowi, amerykańskiej sieci e-commerce zajmującej się sprzedażą mebli.

Nowe rozdanie

Inwestorzy, będący jednocześnie częścią społeczności bloga WallStreetBets na platformie Reddit, po raz pierwszy dali znać światu o swoim istnieniu na początku 2021 r. Ich celem było udowodnienie rynkowi, że giełdą nie rządzą instytucje, a z drobnymi graczami trzeba się liczyć. Obrali więc za cel takie spółki, na których spadek grały znane fundusze hedgingowe. Wzrost kursu tych podmiotów oznaczał konieczność pospiesznego zamknięcie krótkiej pozycji instytucji i niebotyczne straty, które nieraz skutkowały bankructwem.

- Przez masowy skup walorów fundusze grające na spadek narażone są na znaczne straty. Ponadto wiedzą, że zamykając pozycję, wywindują cenę jeszcze bardziej. Do tego dochodzi też następujący dylemat: czy lepiej zamknąć pozycję wcześniej, gdy inni nie zdążyli tego zrobić, czy poczekać i narazić się na potencjalnie większe straty - mówi Rafał Tworkowski, analityk Conotoxii.

W ubiegłym roku warunki na giełdzie były dość specyficzne – na większości rynków akcji trwała popandemiczna hossa, napędzana odbudowującymi się wynikami spółek. Inwestorzy indywidualni po miesiącach lockdownu posiadali spore ilości skumulowanej gotówki, co ułatwiało im spekulacje na giełdzie i czyniło ich decyzje inwestycyjne bardziej frywolnymi.

Teraz jest jednak zupełnie inaczej – większość rynków akcji notuje spadki od początku roku, a oszczędności drobnych graczy zjada inflacja i ogólna drożyzna, wynikająca m.in. z wojny na Ukrainie. Wyjątkowość tej sytuacji utrudnia uczestnikom rynku zrozumienie ostatnich wydarzeń i celów spekulantów. Najprostszym wytłumaczeniem jest to, iż korzystają oni z krótkotrwałej poprawy koniunktury z ostatnich tygodni, która spowodowała tzw. rajd rynku niedźwiedzia.

- Pozytywny ruch na globalnych rynkach akcji jest odreagowaniem po bardzo dynamicznych spadkach, jakich inwestorzy doświadczyli w ostatnich kilku miesiącach. Rynek finansowy w końcu dostosował się do podwyższonej inflacji oraz ścieżki wzrostu stóp procentowych, a napływające, generalnie dobre dane o zyskach spółek amerykańskich i europejskich za II kwartał pomogły zdjąć presję z wycen. Dzięki temu rynek szybko odrobił część tegorocznych spadków. Warto jednak zauważyć, że mimo zwyżek indeksy znajdują się na poziomach z przełomu maja i czerwca 2022 r. - mówi Michał Ficenes, zarządzający funduszami w Ipopema TFI.

Zdaniem specjalisty emocjonalne ruchy drobnych inwestorów nie będą miały wpływu na szeroki rynek, który nadal największą wagę będzie przywiązywał do danych gospodarczych.

- Spekulacje inwestorów indywidualnych traktujemy jako wskaźnik sentymentu, a nie trwały prognostyk. Na kierunek, w jakim będą podążały giełdy wpływ będą miały przede wszystkim dane o stanie globalnej gospodarki. Obawy o recesję, przedłużoną inflację i trudne do przewidzenia ścieżki wzrostu stóp procentowych są powodem, dla którego wyceny tak mocno się cofnęły. To one będą dyktować kierunek prognoz dla rynków, przynajmniej w najbliższym czasie – dodaje Michał Ficenes.

Spekulacje jednak mają to do siebie, że nie mają zbyt wiele wspólnego z twardymi danymi czy fundamentami spółek. Nie sposób więc przewidzieć, jak długo utrzyma się trwający ruch, natomiast kwestią wartą uwagi będzie jedność inwestorów. W ubiegłym roku grupa straciła siłę przebicia wraz z napływem nowych użytkowników na forum WallStreetBets, których jedynym celem był szybki zysk.

Polski wątek

Mimo że w Polsce nie ma jeszcze zorganizowanych grup masowo skupujących określone walory, szaleństwo spekulacyjne z pewnością jest obecne. Nad Wisłą objawia się ono wzmożonym zainteresowaniem zapomnianymi walorami z rynku NewConnect. Mała giełda, której krytycy zwykle zarzucają zbyt małe obroty i stagnację kursów, zaliczyła wyjątkowy tydzień.

W pierwszych pięciu sesjach sierpnia wartość obrotu wyniosła 77 mln zł, co stanowi ponad połowę miesięcznych obrotów z lipca 2022 r. Ponadto każda sesja zakończyła się co najmniej 30 proc. wzrostem kursu jednej ze spółek. Rekordzistą było Ice Code Games, którego akcje w piątek, 5 sierpnia, zdrożały o ponad 100 proc.

Zdaniem zarządzających nagłe zainteresowanie inwestorów rynkiem NewConnect jest dowodem na to, że zmęczyli się oni ciągłymi spadkami, a sam rynek osiągnął dołek. Widać to na wykresie indeksu rynku, który podniósł się po długim okresie marazmu. Długotrwałość ruchu zwyżkowego pozostaje pod znakiem zapytania, gdyż dużym zagrożeniem dla sentymentu pozostają dane gospodarcze.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane