Wrzesień zaczyna się wzrostami

MWIE, Bloomberg
opublikowano: 2010-09-01 16:02

Wrzesień na Wall Street rozpoczął się od silnego odbicia po tym, jak sierpień zakończył się najsłabszym wynikiem zanotowanym w tym miesiącu w ostatnich dziewięciu latach.

Po dwudziestu minutach handlu Dow Jones zyskiwał blisko 1,4 proc., a S&P 500 i NASDAQ zwyżkowały o nieco ponad półtora proc.

Choć indeks szerokiego rynku S&P 500 notowany jest na poziomie 12,6 – krotności zysków przedsiębiorstw, to inwestorom głowy zaprząta fakt, że wrzesień to historycznie najsłabszy miesiąc giełdowy.

- To na pewno nie jest dynamiczne ożywienie, ale nie można zaprzeczyć, że jesteśmy we wzrostowej fazie cyklu koniunkturalnego, a wyceny są obecnie więcej niż atrakcyjne – powiedział Don Wordell, zarządzający RidgeWorth Capital Management.

Byki zdołały wyciągnąć indeksy na wyraźne plusy nawet mimo tego, że w sierpniu w gospodarce ubyło 10 tys. etatów. Analitycy oczekiwali, że raport ADP pokaże wzrost liczby miejsc pracy o 18 tys. Z kolei liczba zwolnień spadła poniżej 35 tys., co jest pozytywnym sygnałem.

Wcześniejsze dane wskazały na zgodną z prognozami poprawę koniunktury w chińskim przemyśle. Słabe dane nadeszły natomiast z przemysłu europejskiego. Zgodne z prognozami było spowolnienie w strefie euro, ale koniunktura w Szwajcarii i Wielkiej Brytanii popsuła się mocniej niż oczekiwano.

W pierwszych minutach handlu ponad 1 proc. zyskiwała Alcoa, a Freeport-McMoRan notował blisko 3 – proc. wzrost, co odzwierciedlało wzrosty cen miedzi, aluminium i niklu na londyńskiej giełdzie metali. Ten pierwszy surowiec był najdroższy od czterech miesięcy.

Z kolei Burger King. rósł o 18 proc. po informacji o możliwym przejęciu spółki przez inwestora.