Wrzutka szokuje transportowców

Jacek ZalewskiJacek Zalewski
opublikowano: 2023-05-24 20:00

Trwające posiedzenie Sejmu enty raz potwierdza prawidłowość obecnej kadencji, że PiS – wsparte wasalami liczącymi na załapanie się na listy kandydatów przewodniej partii – przeprowadza absolutnie wszystko.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Czasami z wielkim trudem, ale jednak odbija skutecznie także niechciane uchwały Senatu, do czego potrzeba większości bezwzględnej. Dlatego najnowsza tzw. trójka prezesa Jarosława Kaczyńskiego, objawiona 14 maja podczas brzęczenia tzw. wyborczego ula PiS, oczywiście zostanie przeforsowana. Skokowe zrewaloryzowanie świadczenia dziecięcego z 500 do 800 zł od 1 stycznia 2024 r. oraz skomplikowany pakiet lekowy na razie poczekają, natomiast na pierwszy ogień rzucone zostało ustawowe zniesienie opłat autostradowych.

Wykonując rozkaz najwyższego władcy, Rada Ministrów wniosła projekt do Sejmu w piątek, 19 maja. Co ciekawe, tym razem nie uciekała się do fałszywej zagrywki z podpięciem pod projektem gotowej listy z podpisami posłów PiS, żeby ominąć konsultacje. Pod koniec kadencji rząd przestał się już czymkolwiek przejmować, jakąś tam Radą Dialogu Społecznego. Najciekawsze, że sensacyjna decyzja Jarosława Kaczyńskiego dotyczy… dwóch odcinków państwowych autostrad, na których pobierane są opłaty. Jeden ma 103 km na A2 z Konina do Strykowa, zaś drugi to 163 km na A4 z Wrocławia do Sośnicy. W rządowym uzasadnieniu zdumiewa argument, że zniesienie opłat spowoduje przeniesienie części ruchu osobowego z dróg alternatywnych, a zatem zwiększy się bezpieczeństwo na drogach krajowych i samorządowych w okolicy autostrad. Całkowicie pominięte jest symetryczne zjawisko, że zagęszczenie gratisowych autostrad automatycznie spowoduje zwiększenie wypadkowości na nich.

O bałaganie w wykonywaniu rozkazu najwyższego prezesa świadczy okoliczność, że we wtorek, 23 maja, rząd wniósł obszerną autopoprawkę. Przez weekend wykryto tyle błędów w wersji pierwotnej, że wymagały pilnego wyprostowania. Najciekawsza jest kreatywna żonglerka przepisami finansowymi, aby na papierze okazało się, że Krajowy Fundusz Drogowy (KFD) na zniesieniu opłat niemal nie straci. Koniecznie trzeba przypomnieć, że przez KFD przechodzą gigantyczne pieniądze całkowicie poza budżetem państwa, kwotowo to druga pozycja po tarczy antycovidowej. Zadłużenie KFD na koniec roku sięgnie nawet 90 mld zł, zatem skutki zniesienia opłat to właściwie pikuś.

Weź udział w XX Forum Polskich Menedżerów Logistyki - POLSKA LOGISTYKA >>

Strach władców przed zwiększoną wypadkowością na gratisowych autostradach spowodował wstawienie do autopoprawki wrzutki, która szokuje branżę transportową. Bez jakichkolwiek konsultacji z kimkolwiek władcy chcą błyskawicznie przeforsować radykalne zmiany w prawie o ruchu drogowym. Ciężarówki na autostradach i ekspresówkach trzypasmowych mogłyby poruszać się wyłącznie pasem prawym lub środkowym, bez prawa wstępu na lewy. Ten przepis jest akceptowalny, ale na razie mamy w Polsce szczątkowy odcinek trzypasmowy na A1 między Łodzią a Częstochową, także niektóre fragmenty obwodnic metropolii, zaś cała pozostała autostradowa i ekspresowa Polska jest dwupasmowa. Naturalnie trwają przygotowania do poszerzania, ale potrwa to wiele lat. Ustawowa wrzutka wprowadza na wszystkich dwupasmówkach dla ciężarówek zakaz wyprzedzania innych pojazdów, chyba że taki pojazd porusza się z prędkością „znacznie mniejszą od dopuszczalnej dla pojazdów kategorii N2 lub N3”. Skoro limit dla ciężarówek wynosi 80 km/h, to ile – według ustawodawcy – ma wynosić owa zezwalająca na wyprzedzanie prędkość „znacznie mniejsza”? Kto to oceni – sami kierowcy, policja? Te dwa retoryczne pytania to zaledwie czubek góry lodowej. Naprawdę nie jest abstrakcją sytuacja, że następny wyborczy ul PiS w czerwcu ściągnie protestacyjny ogólnopolski zlot tirów…

Według utajnionej wrzutki PiS na autostradach trzypasmowych tiry będą miały zakaz poruszania się najszybszym pasem lewym – i to jest OK. Ale na dwupasmowych wprowadzenie dla ciężarówek zakazu wyprzedzania spowoduje transportowy paraliż.
Adobe Stock