Wschód nęci Gino Rossi

  • Anna Pronińska
opublikowano: 05-02-2014, 00:00

Poprawa wyników, rozwój sieci detalicznej i możliwe wyjście na Wschód — to plan obuwniczo-odzieżowej grupy.

260 mln zł mają wynieść skonsolidowane przychody Gino Rossi w 2014 r., a EBITDA 20 mln zł — wynika z prognozy.

Sprzedaż części obuwniczej ma wzrosnąć o 24 proc. r/r, a odzieżowej (marka Simple) o 8 proc. „Pozytywnie odnosimy się do przedstawionych planów i uważamy je za możliwe do zrealizowania, jednakże przedstawiane dynamiki przychodów dla spółek grupy różnią się od naszych założeń (249,1 mln zł w 2014 r.)” — napisał w komentarzu dla „Pulsu parkietu” Marcin Stebakow, analityk DM BPS.

— To będzie dobry rok dla spółki. W styczniu mieliśmybardzo solidny 27-procentowy wzrost sprzedaży detalicznej w części obuwniczej. Widać, że kolekcje zimowa i wiosenno-letnia sprzedają się [przychody całej grupy wzrosły w styczniu o 1,3 proc., do 17,6 mln zł — przyp. red.]. Marża procentowa jest wyższa niż w 2013 r. — mówi Tomasz Malicki, prezes Gino Rossi. Część odzieżowa w styczniu 2014 r. przyniosła 13-procentowy spadek sprzedaży r/r. Zarząd zapewnia, że to przewidział, bo spółka była przetowarowana. Piorytetem dla Simple ma być w tym roku poprawa rentowności.

— Widzimy, że kolekcja na kolejny sezon, która wyszła spod ręki nowego projektanta [z firmy w zeszłym roku odeszła Lidia Kalita, współzałożycielka i projektantka Simple — przyp. red.], została dobrze przyjęta. Jesteśmy spokojnio pierwszą połowę roku — mówi Tomasz Malicki.

W planach grupy jest rozwój sieci detalicznej. Obecnie ma 72 sklepy własne Gino Rossi i 52 Simple w Polsce i za granicą.

— Chcemy w tym roku otworzyć w kraju netto siedem monobrandowych sklepów Gino Rossi i trzy marki Simple. Dodatkowo w mniejszych miastach stawiamy na sklepy typu shop in shop, gdzie 60 proc. oferty produktowej stanowi obuwie Gino Rossi, a reszta to inne marki. Mamy kilka takich sklepów franczyzowych, a liczymy jeszcze na siedem. Planujemy także rozwój sieci za granicą w modelu franczyzowym. Chodzi o trzy-cztery sklepy obuwnicze i jeden odzieżowy za wschodnią granicą. Rozmawiamy z potencjalnym partnerem — mówi prezes Gino Rossi. Spółka chce też otwierać sklepy franczyzowe w Czechach i na Słowacji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Pronińska

Polecane