W wakacje – w lipcu i sierpniu – mieszkania z rynku wtórnego w Warszawie sprzedawały się średnio w 99 dni. W związku z zapowiadanymi od kilku miesięcy zmianami w programie Rodzina na swoim wiele osób spodziewało się zwiększonego popytu na mieszkania z drugiej ręki i szybszej sprzedaży, ale tak się nie stało.
Według danych Metrohouse & Partnerzy, w porównaniu do maja i czerwca, kiedy mieszkania sprzedawały się w 97 dni, w miesiącach wakacyjnych od wystawienia oferty sprzedaży do podpisania umowy i zakończenia transakcji musiały upłynąć średnio o dwa dni więcej. Jednocześnie było to o 13 dni dłużej niż na początku roku i najwięcej w całym 2011 r.
– Rzadko zdarzały się sytuacje, kiedy klienci naprędce podpisywali umowy przedwstępne, by zdążyć ze złożeniem wniosku kredytowego. Może mieć to związek z zawirowaniami cen franka, które przyczyniły się do ostrożniejszego podejmowania decyzji – uważa Mariusz Kania, prezes Metrohouse & Partnerzy.
Wśród mieszkań, które najszybciej znajdowały nowych właścicieli (w mniej
niż 30 dni), trudno wskazać wyraźnie wyróżniającą się grupę. – Pewnym
zaskoczeniem jest udział w tej grupie mieszkań za więcej niż 1 mln zł,
które zazwyczaj miesiącami czekają na nabywcę oraz mieszkań o
podwyższonym standardzie w budynkach oddanych do użytkowania w ostatnich
latach – mówi Mariusz Kania.