Wskaźnik PMI powstrzymał spadki na Wall Street

Paweł Kubisiak
opublikowano: 2003-01-31 20:50

Lepsze od oczekiwań dane makroekonomiczne zdołały wstrzymać wyprzedaż akcji na Wall Street, wywołaną czwartkowymi danymi o PKB i rekordową stratą AOL. Wskaźnik PMI, obrazujący aktywność gospodarczą na Środkowym Zachodzie USA, skoczył w styczniu z 51,7 do 56 punktów. To dobry prognostyk przed publikowanym za tydzień indeksem ISM, opisującym całą gospodarkę. Poziom powyżej 50 punktów oznacza wzrost aktywności w drugim co do wielkości okręgu przemysłowym Stanów Zjednoczonych.

Inwestorzy zignorowali gorszy niż oczekiwano raport Uniwersytetu Michigan na temat nastrojów konsumentów w styczniu. Dow Jones zarobił 1,75 proc., S&P 500 zyskał 1,55 proc., a Nasdaq zyskał 0,3 proc.

Wskaźnik PMI uratował Wall Street przed spadkami, gdyż otwarcie wypadło bardzo słabo po ostrzeżeniu o niezrealizowaniu prognoz przez Applied Materials. Kurs dostawcy sprzętu do produkcji chipów, spadł o 8 proc. Spółka powołała się na słaby popyt w sektorze technologicznym i ostrzegła, że nie zrealizuje prognoz w I kwartale. W dół poszły Intel, KLA-Tencor i Novellus, najwięksi reprezentanci branży półprzewodników. Po 14 proc. czwartkowym spadku, w piątek dalsze 4 proc. potaniał AOL, który w środę poinformował o 100 mld straty, rekordowej w historii amerykańskich spółek.

Słabe prognozy opublikował Honeywell, składnik indeksu Dow Jones. Jednak rynek spodziewał się gorszego raportu i producent części lotniczych zyskał 4 proc.

Liderem wzrostów jest Walt Disney którego wyniki kwartalne okazały się lepsze od oczekiwanych. Amerykański koncern medialny zyskał 7 proc. Ponad 4 proc. wzrosła wycena Boeinga. Koncern lotniczy zyskał dzięki kontraktowi z Ryanair Holdings. Jedna z największych europejskich niskotaryfowych linii lotniczych kupi 100 samolotów od Boeinga za 6 mld USD.

Paweł Kubisiak