Współcześni alchemicy

Patrycja Pustkowiak
opublikowano: 27-06-2019, 22:00

Ich znakiem rozpoznawczym jest ważka. Symbol odrodzenia, piękna i szczęścia. Marka kosmetyków naturalnych Alkemie, współtworzona przez Justynę Żukowską-Bodnar, ma ambicje alchemiczne — chce tworzyć niezwykłe receptury, pozwalające skórze zachować piękno.

Justyna Żukowska-Bodnar zawsze wiedziała, że chce pracować w branży kosmetycznej i spa. Zaczęła 17 lat temu. W Polsce i za granicą ukończyła kilka specjalizacji i dziesiątki specjalistycznych szkoleń związanych z kosmetologią, promocją zdrowia i edukacją zdrowotną. Przez wiele lat była wykładowcą, twórcą programów szkoleniowych oraz autorskich masaży i rytuałów zabiegowych. Pochodzi z Jeleniej Góry i tu przez kilka lat prowadziła własny instytut i firmę zajmującą się konsultingiem dla hoteli spa. Wtedy upomniała się o nią firma Clarena. Justyna Żukowska-Bodnar przyjęła ofertę pracy i wyjechałado Wrocławia, by rozwijać się w swojej specjalizacji. W 2008 r. Marek Bodnar, ówczesny dyrektor zarządzający firmy Organique, zaproponował jej budowę profesjonalnej gałęzi marki i rozwinięcie ich oferty produktowej. Pracowali nad tym wspólnie, rozszerzając asortyment o ponad 100 produktów, budując sieć franczyzową, obsługując klientów z sektora private label, wprowadzając firmę na rynek profesjonalny i rynki zagraniczne. W 2011 r. rozeszły się ich drogi z firmą Organique. Nie chcieli jednak kończyć własnej współpracy. Postawili wszystko na jedną kartę. Zainwestowali kapitał w swoją pierwszą markę — MomMe, produkującą naturalne kosmetyki dla dzieci i kobiet w ciąży.

Kremem w smog. Kosmetyki z najnowszej kolekcji — innowacyjne, wegańskie kremy i boostery — odpowiadają na potrzeby osób, którym doskwierają stres, zmęczenie, smog i niedobór snu. Opakowania produktów Alkemie Trend Alert zaprojektowały cztery artystki: Sara Napora, Khristina Slyvka, Małgorzata Wysocka i Katarzyna Pisula.
Wyświetl galerię [1/8]

Kremem w smog. Kosmetyki z najnowszej kolekcji — innowacyjne, wegańskie kremy i boostery — odpowiadają na potrzeby osób, którym doskwierają stres, zmęczenie, smog i niedobór snu. Opakowania produktów Alkemie Trend Alert zaprojektowały cztery artystki: Sara Napora, Khristina Slyvka, Małgorzata Wysocka i Katarzyna Pisula. Fot. Materiały prasowe

— Po tylu latach pracy w branży kosmetycznej wydawało nam się to naturalną koleją rzeczy — wspomina Justyna Żukowska-Bodnar.

Na siedzibę firmy wybrali Jelenią Górę, do której razem wrócili. Miłość do ekologicznych kosmetyków połączyła ich bowiem na dobre i w 2016 r. zostali małżeństwem.

Moda na bycie eko

Wcześniej, w 2014 r., do zespołu dołączył Przemysław Orzechowski, związany z branżą galanterii skórzanej właściciel marki Valentini oraz dystrybutor marki Samsonite, który zainwestował w koncept i wniósł do firmy swoje kompetencje. Powstała wówczas spółka Alkemie Group. Wspólnicy podzielili się obowiązkami. Marek Bodnar zajął się częścią operacyjną i logistyczną marki, Przemysław Orzechowski — handlową, a Justyna Żukowska-Bodnar — wdrożeniami, marketingiem i PR. Na początku było ciężko. Nowa firma musiała zdobyć zaufanie klientów i dystrybutorów, a do tego podołać lawinowo rosnącej konkurencji. Kiedy Alkemie zaczynała działalność, świadomość eko była niska, jednak bardzo szybko zaczęło się to zmieniać. Każdego roku przybywało firm określających się jako ekologiczne. Bodnarowie od początku starali się więc wyróżnić innowacyjnością. Alkemie ma np. własny dział RnD odpowiadający za wdrożenia. Stworzyli też pierwsze w Polsce spa dla wegan, a także program dla dzieci z problemami skórnymi, m.in. alergiami i atopią — Baby Eco Spa.

— Mam córkę, która w dzieciństwie borykała się z tym problemem, więc to była dla mnie bardzo ważna część naszej działalności — wyjaśnia Justyna Żukowska-Bodnar.

Myśleć inaczej niż wszyscy

Pierwszą reklamę produktów MomMe zrobiły im blogerki, influencerki i mamy. Zadowolone z kosmetyków dla dzieci, wymieniały się uwagami na ich temat, polecały sobie kolejne. Dzięki temu do firmy docierały też głosy, czego brakuje klientom, i jej właściciele mogli się zająć wdrażaniem nowych receptur, by zapełnić rynkową lukę. Opracowując nową recepturę, myślą holistycznie — zarówno o kosmetyku, jak i o kliencie, dla którego jest przeznaczony.

— Produkt do skóry wrażliwej musi zdefiniować problem, który widzimy na skórze. To często stany zapalne, które aktywują się pod wpływem czynników zewnętrznych, np. wiatru lub słońca. Taką skórę trzeba pielęgnować wielokierunkowo, dotrzeć do genezy problemu. Nasz kosmetyk tak działa. Rozwiązuje problem kompleksowo — zapewnia Justyna Żukowska-Bodnar.

Dla właścicieli Alkemie to bardzo ważne, by produkt naturalny rzeczywiście taki był, ale przede wszystkim, żeby był skuteczny. Zapewniają, że dziś jest to możliwe.

— Kiedy zaczynałam, dostęp do surowców był bardzo trudny. Miały ciężką konsystencję, brzydki zapach, a działanie wyłącznie powierzchowne. Dziś kosmetyka naturalna niesamowicie się rozwinęła. Składniki można sprowadzić z całego świata. My wybieramy tylko te, które mają najlepsze badania kliniczne i używamy zawsze aktywnych stężeń — dokładnie takiej ilości, jaką nakazuje producent, gwarantując ich skuteczność — wyjaśnia współwłaścicielka firmy.

Ratunek w pieprzu tasmańskim

Sprowadzają opatentowane surowce m.in. ze Szwajcarii, Japonii, Francji i Niemiec. Ich nazwy brzmią czasem tajemniczo, ale Justyna Żukowska-Bodnar zapewnia, że świetnie działają. Choćby pieprz tasmański — w ciągu pięciu minut niweluje zaczerwienienia twarzy nawet o 50 proc. Komórki macierzyste zielonej marchewki leczą uśpione stany zapalne skóry, których nie widać gołym okiem. Mech ma niezwykłe umiejętności przetrwania w każdych warunkach klimatycznych, więc pomaga skórze zaadaptować się np. do nagłych zmian temperatur. Ambicją Alkemie jest łączenie nauki z kosmetologią.

1646e18c-8c31-11e9-bc42-526af7764f64
Puls Biznesu po godzinach
Newsletter, który pozwoli odpocząć od codziennych newsów. Sylwetki ludzi biznesu, trendy, reportaże i podcasty
ZAPISZ MNIE
Puls Biznesu po godzinach
autor: Marcin Goralewski
Wysyłany raz w tygodniu
Marcin Goralewski
Newsletter, który pozwoli odpocząć od codziennych newsów. Sylwetki ludzi biznesu, trendy, reportaże i podcasty
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

— Wdrożyliśmy do kosmetyków surowce z zakresu epigenetyki, neurokosmetyki i biomimetyki — peptydy, egzopolisacharydy, które działają głęboko i wpływają na procesy biochemiczne w skórze — wymienia Justyna Żukowska-Bodnar.

W ofercie Alkemie są 33 kosmetyki z 11 linii produktowych, które można łączyć w różnych kombinacjach. To m.in. linia Anti-age do pielęgnacji skóry dojrzałej, Microbiome z kompleksem prebiotyku i probiotyku do skóry skłonnej do stanów zapalnych, Snow White do cery z przebarwieniami czy Nature’s Treasure do cery zmęczonej. Ceny kremów, boosterów, masek, peelingów i innych produktów wahają się od kilkudziesięciu do około 150 zł. Wśród bestsellerów są m.in. krem pod oczy z linii anti-age i serum z potrójną witaminą C. Cały czas się rozwijają. W marcu światło dzienne ujrzała kolekcja Trend Alert — 12 produktów, które są odpowiedzią na światowe trendy kosmetyczne. Zostały zainspirowane chociażby badaniami rytmu cyrkadyjskiego, czyli mechanizmów molekularnych, które kontrolują cykl dobowy organizmów. To odkrycie w dziedzinie medycyny w 2017 r. zdobyło Nagrodę Nobla. Do tego nowe produkty ładnie wyglądają — ich opakowania zaprojektowały młode ilustratorki. Wpadki? Justyna Żukowska-Bodnar twierdzi, że się nie zdarzają. Raczej zabawne reklamacje. Napływa też wiele profesjonalnych pytań o skład kosmetyków, filtry itp. Bywało, że musiała pisać do producentów nawet w Japonii, by uzyskać na nie odpowiedź.

— Polki zadają trudne pytania — śmieje się współwłaścicielka firmy.

Biznes z ludzką twarzą

Po siedmiu latach działalności do firmy należą już trzy marki: Alkemie, MomMe Cosmetics i Baby EcoLogica. Właściciele zatrudniają około 30 osób. Eksportują kosmetyki m.in. do Hiszpanii, Włoch, Dubaju, Szwecji i na Węgry. Ich średnie roczne obroty to 5 mln zł. Inwes- tują w nowe produkty i dystrybucję. Mają się czym pochwalić, choćby certyfikatem Viva! dla wegan, nagrodami przyznawanymi przez prasę czy wyróżnieniem za innowacyjność na największych targach kosmetycznych Europy — Cosmoprof Bolonia. Zresztą na targach polskich i międzynarodowych bywają regularnie.

— Uwielbiam je! Tu jest prawdziwe życie. Na co dzień pracujemy w naszym zespole. Targi to zetknięcie z rzeczywistością. Tam mam szansę sprawdzić, jak ludzie reagują na nasze kosmetyki. No i poznać konkurencję, porozmawiać, pożartować. To biznes z ludzką twarzą — mówi Justyna Żukowska-Bodnar.

Nie wyobraża sobie jednak, by jej praca wyglądała inaczej.

— Przygotowuję koncepcję merketingową produktu, dobieram składniki aktywne, testuję receptury, decyduję o opakowaniu, tworzę ze swoim zespołem wspaniałe rzeczy… Uwielbiam to. Nowe receptury, cudowne zapachy, to wszystko działa na zmysły. Tworzenie jest piękne! — zachwyca się Justyna Żukowska-Bodnar.

Poza rodziną i firmą ma jeszcze jedną miłość: rasę border collie, czyli tak zwane psy pracujące.

— Mam dwa psy — Kugę i Etera. Kugę wzięliśmy z polskiej hodowli, a Eter przyjechał do nas z Włoch. Zakochaliśmy się w nim od pierwszego wejrzenia. Uwielbiam spędzać z nimi czas. To czysta radość i doskonała odskocznia od codziennych zajęć. Bardzo dużo z nimi trenuję, jeżdżę na seminaria i obozy. Nieustannie się uczę, jak dbać o ich bezpieczeństwo i zdrowie. W tym roku jedziemy z grupą przyjaciół na obóz treningowy w lipcu. Całe życie mam psy, ale dopiero bordercollie pokazały mi, jak głęboka może być relacja ze zwierzęciem — twierdzi współwłaścicielka Alkemie.

Na obozach uczy się, jak rozwiązywać problemy behawioralne swoich psów, trenuje frisbee i agility.

— Wstajemy o 5 rano, żeby rozstawić tor i zacząć trening, bo potem jest już za gorąco dla naszych podopiecznych. Inni na wakacjach wypoczywają, pływają na desce, a ja się cieszę aktywnością z moimi psami. Nie zamieniłabym tego na nic innego. W psim świecie poznałam prawdziwych przyjaciół — mówi Justyna Żukowska-Bodnar.

Twierdzi, że nie jest fanką dalekich podróży, bo wszędzie chciałaby zabierać ze sobą psy. Nie przepada też za lotami samolotem. Woli więc zostać w domu i… grzebać w ziemi.

— Rośliny ogrodowe to moja wielka pasja. Kiedy z Wrocławia wróciłam do rodzinnej Jeleniej Góry, zabrałam ze sobą wszystkie rośliny ogrodowe, które kolekcjonowałam latami. Urządzamy ogród — warzywnik i sad. Pracuję w ziemi gołymi rękami i zapominam o całym świecie i problemach. Kiedy wyglądam przez okno, cieszę się, że mogę zobaczyć, jak rosną efekty mojej pracy — twierdzi Justyna Żukowska-Bodnar.

Psy i rośliny pozwalają jej na chwilę oddechu, zdystansowanie się od pracy i spojrzenie z nowej perspektywy na projekty, które realizuje. A jest ich sporo, bo Alkemie wciąż rozwija ofertę i szykuje się do podboju kolejnych rynków. Przede wszystkim jednak planuje duże przedsięwzięcie, o którym Justyna Żukowska-Bodnar nie chce na razie mówić.

— Wszystko w swoim czasie — obiecuje i tajemniczo się uśmiecha.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Patrycja Pustkowiak

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu