WSPÓLNA REKLAMA OPŁACA SIĘ FIRMOM

Agnieszka Ostojska
opublikowano: 2000-06-21 00:00

WSPÓLNA REKLAMA OPŁACA SIĘ FIRMOM

Łączone promocje zwykle finansują wytwórcy dóbr szybkozbywalnych

WZAJEMNA POMOC: Według Grzegorza Podgórskiego z Motoroli, w przypadku niektórych firm wspieranie sprzedaży produktów obcych podmiotów leży w ich własnym interesie. fot. Grzegorz Kawecki

Producenci uzupełniających się produktów wspierają się w działaniach promocyjnych. Udzielają rekomendacji, popierają sprzedaż wyrobów zaprzyjaźnionych firm. Zwykle kampanię finansuje tylko jedna strona.

Odbiorcy są już zmęczeni reklamami, w których porównuje się „zwykłe” produkty z innymi, o rzekomo nadzwyczajnych właściwościach. Specjaliści z branży postanowili więc użyć argumentów bardziej racjonalnych i stworzyli tzw. kampanie łączone, oparte na autonomicznych opiniach producentów dwóch różnych, ale uzupełniających się dóbr.

— Jest to zupełnie naturalne współdziałanie. W naszym przypadku proszek Ariel rekomendowany był przez producenta pralek Whirlpool i na odwrót — my polecaliśmy również ich wyroby. Klient docenia tego typu kombinacje, otrzymuje bowiem kompletną informację co do całości zagadnienia. Proces prania jest traktowany jako całość, a nie rozbijany na czynniki pierwsze. Poza tym klient dzięki temu podświadomie kojarzy dwie, promowane razem marki — mówi Małgorzata Meyer z Procter & Gamble.

Telefon w sieci

Tego typu reklamę stosują również operatorzy sieci i producenci telefonów komórkowych.

— Współpraca z operatorami w tej jak i w innych dziedzinach leży w naszym interesie. Udostępniamy im nasze modele telefonów, dostosowane do usług, które akurat oferują w ramach określonych abonamentów. Operatorzy dokonują u nas zakupu większej ilości aparatów, uzyskując atrakcyjne ceny. W promocji sprzedają je wraz z najnowszym rodzajem abonamentu po dostępnej cenie. W akcjach reklamowych wykorzystywane jest nasze logo, co daje nam dodatkową korzyść ze współpracy z operatorami. Udział wytwarzanych przez nas aparatów w promocjach sieci jest więc dodatkową promocją naszej firmy, a trzeba podkreślić, że budżety reklamowe operatorów są wielokrotnie wyższe od naszych — tłumaczy Grzegorz Podgórski, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu w firmie Motorola.

Przyznaje również, że trudno jest sobie wyobrazić działalność operatorów sieci i producentów telefonów komórkowych bez współpracy.

Obopólna korzyść

Również operatorzy są przeświadczeni o korzyściach płynących ze współpracy z producentami.

— Mamy dwa typy reklam — wizerunkową i komercyjną. Ta pierwsza korzysta z narzędzi odwołujących się do ogólnych skojarzeń odbiorcy. Drugi rodzaj natomiast, to właściwie metoda wspierania sprzedaży bezpośredniej oferowanych przez nas produktów. Nasze usługi pokazane bez określonego rodzaju aparatu telefonicznego są dość trudno uchwytne i dlatego w tym przypadku używamy znaków firmowych dostawców sprzętu. W reklamie telewizyjnej pojawiają się one dosłownie przez ułamki sekund, a i tak przysparzają im wiele korzyści. Za ich pomocą jednak realizujemy cel główny naszego przekazu, czyli promujemy nasze usługi. Cieszymy się bardzo, gdy uda nam się namówić producenta telefonów komórkowych do równoległej z naszą, indywidualnej reklamy własnych produktów — tłumaczy Bogdan Markiewicz z Polskiej Telefonii Cyfrowej, operatora sieci Era GSM.

OKIEM EKSPERTA

Za kampanię zwykle płaci bogatszy

Przemysław Bogdanowicz dyrektor kreatywny z DŐArcy

Dzięki łączeniu reklam, firmy o mniejszym budżecie reklamowym korzystają z dodatkowej, darmowej promocji finansowanej przez podmioty, których budżety reklamowe osiągają gigantyczne wielkości.

Tego typu symbioza jest bardzo korzystna zarówno dla firm w niej działających, jak i dla samego konsumenta. Przedsiębiorstwa produkujące sprzęt gospodarstwa domowego rzadko mogą sobie pozwolić na ciąg reklam przy najwyższej oglądalności telewidzów. Korzystają więc z bardziej zasobnych budżetów reklamowych producentów dóbr szybkozbywalnych, dając im w zamian swoje rekomendacje. Rzadko się zdarza, aby firmy wpólnie finansowały kampanię. W wyniku takiej współpracy klient może nabywać produkty po niższych cenach, a czasem kupując jeden, drugi otrzymuje gratis.