Wszystko idzie zgodnie z planem

Kamil Zatoński, Sebastian Gawłowski
opublikowano: 2004-06-30 00:00

Początek roku był zaskoczeniem. Teraz jest już coraz lepiej. Nie będziemy mieli kłopotu z realizacją prognoz — deklarują producenci.

Jacek Dauernhauer

dyrektor finansowy PGF

Słaby I kwartał to nie wynik załamania, tylko przesunięcia popytu na IV kw. ’03. w związku ze zmianami na listach refundacyjnych. Szacunki 6-proc. wzrostu w drugim kwartale oznaczają powrót do równowagi. Nasze prognozy na ten rok zakładały 6-9-proc. dynamikę rynku. Można więc powiedzieć, że wszystko idzie zgodnie z planem.

Piotr Sucharski

dyrektor finansowy Torfarmu

Prognoza 8-proc. wzrostu rynku farmaceutyków to minimum. Naszym zdaniem, może to być nawet 10 proc. Ostatnie dwa miesiące pierwszego półrocza pokazały, że dynamika sprzedaży rośnie, dlatego z optymizmem patrzymy na drugą część roku. Zakładamy, że nasze przychody wzrosną o 25 proc., czyli do około 1,35 mld zł.

Krzysztof Kouyoumdjian

rzecznik Polfy Kutno

Sytuacja Polfy jest specyficzna z uwagi na to, że między początkiem 2002 a 2003 r. rozpoczęliśmy produkcję nowego antybiotyku: Ceclor, który bardzo dobrze przyjął się na rynku. Dlatego w pierwszym kwartale urośliśmy o ponad 20 proc., podczas gdy wiele spółek z sektora zanotowało spadek przychodów. W kwietniu utrzymaliśmy tempo wzrostu z początku roku i wiele wskazuje na to, że cały drugi kwartał będzie lepszy od pierwszego.

Piotr Jędrzejak

dyrektor finansowy Prospera

Pod względem sprzedaży II kwartał jest lepszy od pierwszego. Powinno to też przełożyć się na lepszy wynik finansowy. W pierwszych trzech miesiącach sprzedaż była nieco niższa niż oczekiwaliśmy. Wzrost w aptekach sięgnął 10 proc., ale straciliśmy trochę w przedhurcie. Mimo to podtrzymujemy wszystkie prognozy. Nadal uważam, że wzrost Prospera będzie wyższy niż całego rynku.

Krzysztof Gadzała

dyrektor finansowy Farmacolu

Początek roku był znacznie słabszy niż zazwyczaj. Z dwóch powodów. Po pierwsze — nie było żadnej epidemii na przełomie roku. Po drugie — nietypowy był listopad 2003 r., kiedy to zmieniały się uregulowania na rynku i klienci robili duże zapasy. Kwiecień i maj przyniosły jednak odbicie, w związku z tym podtrzymujemy prognozę 8-10 proc. wzrostu rynku. Więcej będzie można powiedzieć dopiero po wynikach II kwartału.