Wtorek w USA: spokojnie na NYSE, nerwowo na Nasdaq

Przemek Barankiewicz
opublikowano: 2002-04-02 23:06

Pesymistyczne opinie analityków i coraz większe zamieszanie na Bliskim Wschodzie doprowadziły do przeceny na Wall Street. Spadkom przewodził sektor high-tech, który zdaniem analityków z Goldman Sachs najpóźniej odczuje ożywienie gospodarcze.

Mocna korekta dosięgła producentów oprogramowania komputerowego. Spadkom przewodził kurs PeopleSoft. 33-proc. zniżka to efekt obniżenia prognoz kwartalnych, co wywołało natychmiastową redukcję wyceny i rekomendacji przez banki Goldman Sachs i CS First Boston. Analitycy z GS przyczynili się także do wyprzedaży papierów Microsoftu (-5 proc.), IBM (-2 proc.) i Sun Microsystems (-6 proc.).

Złe nastroje panowały w sektorze telekomunikacyjnym. Qwest Communications stracił 6 proc. Telekom musi odpisać 20-30 mld USD z tytułu spadku wartości przejętych aktywów. Grożą mu także sankcje za „twórczą księgowość” z 2000 r.

W branży półprzewodników spadkom przewodził Vitesse Semiconductor. 8-proc. spadek kursu został wywołany obniżeniem ratingu dla zadłużenia spółki przez agencję Moody’s.

O marcowej sprzedaży poinformowały koncerny motoryzacyjne. Rozczarowały wyniki Forda, a stosunkowo nieźle poradził sobie General Motors i Daimler Chrysler, dzięki czemu ich kursy oparły się przecenie.

Narastający konflikt na Bliskim Wschodzie spowodował dalszy wzrost cen ropy i wyceny koncernów paliwowych. Najszczęśliwsi są udziałowcy Enterprise Oil (+14 proc.), który stał się obiektem przejęcia za 5 mld USD ze strony Royal Dutch Shell Group.

Wśród farmaceutów najsłabsze były papiery Bristol Myers Squibb (-5 proc.). SEC wyraziła zaniepokojenie poziomem zapasów w spółce. Bristol chce je zmniejszyć, co ma negatywnie odpić się na wynikach firmy.

W środę rynek pozna marcowy wskaźnik nastrojów ISM w sektorze usługowym. Dowiemy się także dokładnie, ile samochodów kupili w ubiegłym miesiącu „pogrążeni w recesji” Amerykanie.

Przemek Barankiewicz, [email protected]