Głosowanie zostało zakończone.


















Ostateczne wyniki będą znane we wtorek, po dokładnym przeliczeniu głosów, z uwzględnieniem ich źródła.
W ostatecznej rozgrywce dość niespodziewanie potykają się spółki, które przed I rundą trudno było typować do końcowego zwycięstwa. Z jednej strony Midas, który po zmianach właścicielskich odżył i wreszcie ma klarowną strategię i szanse na jej realizacje, ale zmiennością notowań mógł zniechęcić do siebie inwestorów o słabszych nerwach. W przekroju całego roku kurs spadł o blisko 50 proc., ale przy nastawieniu krótkoterminowym na akcjach spółki można było zarobić nawet po 100 i więcej procent.
Co ciekawe, Midas w drodze do finału pokonał trzy spółki, które pod względem stopy zwrotu znalazły się w TOP10 GPW w 2011: najpierw CD Projekt Red, później Zetkamę, a w półfinale Synthos, ubiegłorocznego Mistrza GPW.
Eko-Export, bezwzględny czarny koń mistrzostw, przeszedł przez kolejne rundy jak burza. W I rundzie znokautował KGHM (74:26), w ćwierćfinale nie dał szans Polimeksowi (63:37), a w półfinale wydarł zwycięstwo innej sensacji - Mieszku (59:41).
MIDAS Nominacja dla spółki, kierowanej przez Wojciecha Pytela, trochę awansem, bo to, czy fundusz spłaci kredyt zaufania, okaże się dopiero za jakiś czas. Niedługo kolejny test - emisja akcji, z której pieniądze pójdą na zapłatę za Aero2 i rozbudowę sieci LTE wspólnie z Polkomtelem.
Akcje Midasa trzymamy w Portfelu PB i liczymy na powrót kursu do rekordowych poziomów z 2011 r. Notowania były bardzo zmienne - od spekulacyjnej euforii po informacjach o ponownym wygraniu przez zależny Centernet przetargu na częstotliwość GSM1800 (kurs rósł nawet o 44 proc.), po głęboką przecenę w sierpniu i wrześniu. W krytycznym momencie akcje kosztowały zaledwie 0,62 zł (roczne maksimum to 2,69 zł), ale do końca roku cena jeszcze podskoczyła o blisko 100 proc.
EKO-EXPORT Spółka, kierowana przez Jacka Dziedzica, ma nowatorski i unikalny w Europie biznes: produkuję ziarna mikrosfery z pyłu pozostałego po spaleniu koksu. Ma ambitne plany i niezłe wyniki. Po sierpniowym załamaniu notowań nie ma już śladu.

O co chodzi w mistrzostwach? Postanowiliśmy się zabawić i poprosić internautów o wskazanie giełdowego mistrza sezonu 2011. I to w systemie pucharowym – przegrywający odpada. Możecie nagradzać za zmianę kursu, strategii, poprawę wyników, świetne przejęcie, prezesa-wizjonera czy po prostu wrażenie ogólne. By nie prowadzić żmudnych eliminacji, inwestycyjna część „PB” sama wskazała na finałową szesnastkę.
Wyniki półfinałów
Midas - Synthos 59:41
Eko-Export - Mieszko 59:41
Wyniki ćwierćfinałów
Synthos - Octava 77:23
Midas - Zetkama 67:33
Mieszko - City Interactive 77:23
Eko-Export - Polimex 63:37
Wyniki I rundy:
Synthos - Netia 62:38
Octava - Cyfrowy Polsat 51:49
Midas - CD Projekt RED 58:42
Zetkama - PGNiG 51:49
Mieszko - PZU 70:30
City Interactive - Azoty Tarnów 63:37
Polimex - Cormay 58:42
Eko-Export - KGHM 74:26
Zobacz, za co nominowaliśmy czołową szesnastkę>>
Przed rokiem w finale Synthos pokonał ABC Datę. Mistrz 2010 potwierdził dobrą formę także i w tym roku, dzięki czemu zasłużył na szansę na obronę tytułu. Ponownie w TOP16 znalazły się też PZU, KGHM i City Interactive. W komplecie notowania tych firm od początku roku są silniejsze od rynku.
