Wybór serwisu obniży koszty

Krzysztof Kandefer
opublikowano: 18-05-1999, 00:00

Wybór serwisu obniży koszty

Ceny w autoryzowanych stacjach obsługi

Koszty serwisu aut są w naszym kraju bardzo wysokie. Właściwy wybór stacji serwisowej ma szczególnie duże znaczenie w przypadku flot aut firmowych. Punkt oferujący umiarkowane ceny obsługi pozwoli firmie dysponującej dużą liczbą pojazdów zaoszczędzić poważne kwoty.

Każdy użytkownik samochodów odwiedza stację obsługi pojazdów. Niestety, na razie tylko Dae-woo zaproponowało na szeroką skalę darmowy serwis. Każdy posiadacz Lanosa, Nubiry czy Leganzy może liczyć na bezpłatną obsługę w ciągu trzech pierwszych lat użytkowania samochodu. W związku z tym tych szczęśliwców nie interesują ceny bieżących napraw. Nie znaczy to, że nic nie muszą dokładać do swojego auta. Zapłacić trzeba za wszelkie dodatkowe usługi, jak też części. Użytkownicy pojazdów innych marek muszą zapłacić za każdy drobiazg.

Należy pamiętać, że unikanie przeglądów może kosztować utratę gwarancji na samochód. Jeśli chcemy tego uniknąć, należy co 10 lub 15 tysięcy kilometrów odwiedzać serwis. I zostawić w nim przynajmniej kilkaset złotych.

Kto ustala ceny

Zasada przy ustalaniu cen za usługi jest podobna jak przy ustalaniu cen samochodów. Po prostu ceny te są narzucane przez centralę, a dokładniej mówiąc nazywają się sugerowanymi cenami detalicznymi.

Dlaczego tak się dzieje? Głównie ze względu na to, że producenci lub dystrybutorzy chcą uniknąć wojny cenowej pomiędzy stacjami obsługi tej samej firmy, w tym samym regionie.

Przy ustalaniu cen roboczogodzin przeznaczonych na konkretną naprawę dzieli się je na dwa rodzaje: roboczogodziny gwarancyjne i pogwarancyjne. Różnica między roboczogodzinami gwarancyjnymi i pogwarancyjnymi jest taka, że za pierwsze płaci firma macierzysta, a za drugie — klient. Zasadą jest to, że za naprawy dokonane w ramach gwarancji musi zapłacić gwarant, czyli firma, z którą dealer ma podpisaną umowę. Za naprawy nie mieszczące się w tym limicie płaci klient albo ubezpieczyciel. Oczywiste jest, że w drugim wypadku tylko przyjmujemy do wiadomości, że za naprawę auta zapłacono kilka lub kilkadziesiąt tysięcy złotych. Jeśli jednak przyjdzie płacić z własnej kieszeni lub kasy swojej firmy, wtedy lepiej wiedzieć, na co wydaje się pieniądze.

Koszty pracy

Każdy dealer dostaje wykaz napraw w rozbiciu na czas ich wykonania. Ma to kolosalne znaczenie przy płaceniu za usługę (wszystko jedno, czy przez gwaranta czy klienta). Tak więc konkretna naprawa powinna trwać w każdej stacji tyle samo czasu. Powinna, ale nie musi. Czy zajmie ona na przykład ustalone dwie godziny, czy też przedłuży się o kolejne dwie to jest już tylko sprawą serwisu. Zobowiązany jest on do wystawienia faktury tylko za godziny przewidziane w cenniku.

— Rzeczywistość nie wygląda tak różowo jak teoria. Dobrym przykładem może być porównanie opłat za roboczogodzinę gwarancyjną i pogwarancyjną. Wystarczy powiedzieć, że średnio koszt tej drugiej jest około trzykrotnie wyższy. Wynika to z tego, że centrala płaci tylko za naprawę, a przecież prowadzenie każdego biznesu — jakim jest też autoryzowane przedstawicielstwo — wymaga poniesienia pewnych nakładów i winno przynosić zysk. Być może przedstawiciele firm powinni pomyśleć o zróżnicowaniu cen roboczogodzin na terenie kraju. Ale i to nie jest dobry pomysł, bo wszyscy jeździliby serwisować auta na Mazury czy w Bieszczady, gdzie ceny z założenia byłyby niższe — mówi pragnący zachować anonimowość przedstawiciel Renault Polska.

Dola dealera

Dealer nie może dokładać do interesu. Trzeba przecież utrzymać cały teren. Opłaty za grunt, pomieszczenia, gaz, prąd — to wszystko dealera sporo kosztuje.

— Naprawy gwarancyjne to dla stacji serwisowych zło konieczne — twierdzi prezes Andrzej Chojecki, prezes firmy RenoCar, przedstawiciela Daewoo i Hyundaia.

WOLNY WYBÓR: Polacy przyzwyczaili się jeździć z naprawami do tego punktu, gdzie auto zostało kupione, choć nie ma takiego obowiązku. Jak wynika z danych, tylko 30 proc. właścicieli samochodów wykonuje naprawy gwarancyjne i pogwarancyjne w innej stacji. Może więc przed następnym przeglądem warto podzwonić i przez telefon dowiedzieć się, gdzie będzie taniej i, oczywiście, szybciej fot. MP

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Krzysztof Kandefer

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Wybór serwisu obniży koszty