Wybory w USA w 5 punktach

  • Przemysław Kwiecień
opublikowano: 07-11-2016, 15:44

Co dla Polski oznacza wybór prezydenta USA i czy frankowicze powinni się bać?

1. Co dla Polski oznacza wybór prezydenta USA?

Często słyszymy, że wybory w USA nie mają dla Polski wielkiego znaczenia. Z tą tezą można zgodzić się jedynie połowicznie. Prawda jest taka, że w styczniu, gdy nowy prezent obejmie urząd nic specjalnego się nie wydarzy. Ale prezydent ma spory wpływ na politykę zagraniczną, gdzie USA pozostają największym graczem na arenie międzynarodowej i choćby stanowisko w sprawie baz NATO, czy polityka wobec Ukrainy będą zależeć od poglądów wybranej osoby. W sferze handlowej prezydent jest mocno ograniczony poprzez Kongres, ale niechęć Trumpa wobec umów o wolnym handlu mogłaby skutecznie utrudnić uzgodnienia w ramach TTIP. 

2. Kto ma większe szanse?

Sondaże dają niewielką przewagę Clinton. Trzeba jednak pamiętać, że ogólnokrajowe sondaże mają drugorzędne znaczenie, a arytmetyka stanowa jest skomplikowana. Na razie kandydatka Demokratów prowadzi również tu, ale poparcie w kilku kluczowych stanach (Floryda, Kolorado, New Hampshire) jest tak zbliżone, że nic nie jest jeszcze rozstrzygnięte. Dopuszczam nawet mało prawdopodobny scenariusz remisu (Trump wygrywa Florydę i New Hampshire oraz wszystkie inne stany, w których ma obecnie przewagę poza Maine), który (zakładając, że wszyscy elektorzy zagłosują zgodnie z wolą narodu) oznaczałby wybór prezydenta przez Izbę Niższą (zapewne Trump) i wiceprezydenta przez Senat. 

3. Kiedy poznamy wyniki?

Wstępne wyniki powinniśmy poznać tuż po godzinie 5:00 czasu polskiego w środę. Wtedy zakończy się głosowanie we wszystkich stanach poza Alaską. Wiele głosów oddawanych jest wcześniej, również elektronicznie, dzięki czemu pierwsze wstępne oficjalne wyniki publikowane są dość wcześnie. Warto jednak pamiętać, że rynki będą reagować wcześniej. Przykładowo sondaże exit polls z bardzo ważnych stanów poznawać będziemy między 1:00 a 2:00 w nocy naszego czasu i jest bardzo duża szansa, że już wtedy wszystko będzie jasne.

4.  Jak zareagują rynki finansowe?

Wybór Trumpa oznacza przecenę na rynkach akcji wobec wzrostu niepewności (jego program jest niespójny i pełen sprzeczności) i znaku zapytania, co do stabilności Fed, osłabienie meksykańskiego peso wobec wrogiej retoryki kandydata Republikanów względem Meksyku, wzrost cen złota i osłabienie dolara wobec euro i jena ze względu na możliwe odłożenie przez Fed decyzji o podwyżce stóp procentowych. Wybór Clinton oznacza oczywiście przeciwne reakcje, przy czym byłyby one mniejsze, bo jest ona postrzegana jako faworytka. 

5. Co ze złotym? Czy "frankowicze" powinni się bać?

Uważam, że wybory będą miały ograniczony wpływ na złotego, zarówno względem skali jak i czasu. Polska waluta pokazała bardzo dużą odporność na zmiany kierunków w kampanii prezydenckiej. Na rynku franka dostrzegamy pewną zmienność, ale również tu jest ona ograniczona. Uważam, że SNB będzie reagował interwencjami na ewentualne umocnienie franka. Ryzyko osłabienia złotego w perspektywie kilku miesięcy jest realne, ale z innych powodów.  

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemysław Kwiecień, główny ekonomista XTB DM

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wybory w USA w 5 punktach