Wycena Groclinu rekordowo niska

Zbigniew Kazimierczak
opublikowano: 2008-06-04 07:42

Akcje są już warte tylko 12 zł. Kapitalizacja eksportera spadła do 70 mln zł

Zbigniew Drzymała był niegdyś menedżerem roku i właścicielem spółki wartej ponad 800 mln zł. Dziś ma firmę o kapitalizacji niespełna 70 mln zł i problemy z wrocławskimi kibicami. Kurs jego Groclinu spadł do najniższego poziomu w historii.

Akcje producenta tapicerki samochodowej kolejną sesję zaliczają mocny spadek. Sięga on momentami nawet 7,3 proc., a kurs opiera się o poziom 12 zł. To najniższa cena, jaką kiedykolwiek płacono za papiery spółki z Wielkopolski.

Poprzedni dołek — 13,25 zł — zanotowano 10 stycznia 2001 r. Ale wtedy firma była u progu wielkiej giełdowej kariery. Miano czołowego polskiego eksportera, duże, wieloletnie kontrakty z takimi producentami samochodów, jak Porsche czy Volvo, klub piłkarski Dyskobolia w europejskich pucharach. To wszystko w połowie 2004 r. wykreowało wartość akcji Groclinu w pobliże 150 zł, a całej firmy powyżej 800 mln zł.

Szybkie umocnienie złotego diametralnie zmieniło jednak sytuację firmy, która w swoim „złotym okresie” 95 proc. produkcji lokowała za granicą. Dzisiaj Groclin nie zarabia już na swoich podstawowych kontraktach, zyski wykazuje głównie dzięki wyprzedaży majątku. A klub piłkarski przenosi się do Wrocławia, bo biznesmen uznał, że wielką piłkę można robić tylko w dużym mieście. Tyle że i tu nie brakuje problemów, bo kibice miejscowego Śląska nie chcą, by ich drużyna grała na licencji Dyskobolii. Doprowadziło to do tego, że Zbigniew Drzymała wycofał swój klub z rozgrywek Pucharu UEFA.

W giełdowej firmie biznesmen próbuje ratować sytuację, przenosząc produkcję na Ukrainę oraz poszerzając działalność spółki o sektor chemiczny. To jednak dużo kosztuje. Zdaniem audytora — za dużo. Ten w opinii do raportu rocznego zasugerował, że wskaźniki płynności Groclinu obniżyły się do niebezpiecznego poziomu. A w końcu czerwca spółka będzie musiała coś zrobić z 50 mln zł zadłużenia w BZ WBK. Szybki spadek jej kursu pokazuje, że inwestorzy wyciągają własne, konkretne wnioski z tej sytuacji.

Spora strata w IV kwartale 2007 r. i wynik z I kwartału tego roku sprawiły, że Groclin, mimo znacznego spadku kursu, nadal nie wygląda atrakcyjnie pod względem wskaźników. Cena/zysk (C/Z) zbliżył się do 60, podczas gdy dla grupy porównawczej 36 spółek z regionu wynosi 19. W przypadku polskich blue chipów C/Z to 10,5. Groclin nie może się pochwalić także marżą operacyjną, która wynosi w jego przypadku 1,45, podczas gdy konkurenci mają ją ponad cztery razy wyższą. Sytuacja może się jednak diametralnie zmienić na plus w kolejnych kwartałach. C/Z Groclinu powinien spaść dla obecnej wyceny poniżej 6, a marża operacyjna wzrosnąć do 3,7. Dla grupy porównawczej prognozy mówią o wartościach odpowiednio 11,2 i 5,7.

Więcej na ten temat w środowym Pulsie Biznesu.

Zbigniew Kazimierczak, [email protected], AB