KPP chce wspomagać wydatkowanie funduszy unijnych. Zamierza zorganizować cykl spotkań z udziałem fachowców z kraju i zagranicy.
Na pierwszą konferencję zaproszono przedstawicieli Ministerstwa Rozwoju Regionalnego (MRR), organizacji biznesowych, ekonomistów oraz przedstawicieli organizacji, które mają doświadczenie we wdrażaniu funduszy unijnych w innych krajach.
— W nadchodzącej perspektywie finansowej mamy do wydania 67 mld EUR. Jeśli nie wydamy tych pieniędzy, w następnej perspektywie dostaniemy dużo mniej. Nie wspominam już o złej reputacji, jaką może sobie wyrobić Polska w Unii — mówi Andrzej Malinowski, prezydent Konfederacji Pracodawców Polskich (KPP).
O podziale środków decydować będą nie tylko dokumenty unijne, ale także opracowane przez stronę polską, jak Strategia Rozwoju Kraju, Krajowy Program Reform, Narodowa Strategia Spójności, Narodowa Strategia Rozwoju Obszarów Wiejskich, Narodowy Plan Strategiczny dla Rybołówstwa oraz 16 Strategii Regionalnych. Dopiero złożenie tych programów daje pełen obraz możliwości dla beneficjentów.
— Programy te się wzajemnie przenikają, ale nie nachodzą na siebie. Licząc środki unijne i krajowe, mamy do wydania blisko 105 mld EUR — tłumaczy Janusz Mikuła, podsekretarz stanu w MRR.
Jak mówi Miguel Garcia Donas, dyrektor ds. Międzynarodowych Konfederacji Pracodawców Prywatnych Andalusia, Polska ma szansę by szybko dogonić lepiej rozwinięte kraje, takie jak Hiszpania. Trzeba tylko energicznego działania organizacji odpowiedzialnych za wydatkowanie unijnych funduszy oraz reprezentujących różne grupy interesów.
— Macie dziś podobną sytuację do tej, jaką Hiszpanie mieli kilkanaście lat temu. Trzeba dużo pracy, żeby dogonić kraje starej Unii — ale to się opłaca. Musicie jednak dokładnie określić, w jakim kierunku chcecie się rozwijać i jakie są wasze rzeczywiste potrzeby — przekonuje Miguel Garcia Donas.
Irlandzka droga do szybkiego rozwoju to inwestycje w sektor wysokich technologii. Irlandczycy ulokowali tam 94 proc. europejskiej pomocy.
— Nasz rząd inwestował pieniądze tak, by się to zwróciło. Polska jest dużo większa od Irlandii i nie może zawęzić kierunku inwestycji. Ale musicie je wybrać. Unia nie powinna wam ich wskazywać — jedynie wspierać. Ważne też, byście nie zapominali o małych przedsiębiorstwach — radzi Padraic Murray z Enterprise Ireland.