Wyjazd na ferie? Nigdy!

Mirosław Konkel
opublikowano: 18-01-2018, 22:00

Staliśmy się narodem pracoholików. Prawie połowa Polaków jest zbyt zajęta, aby pójść na urlop.

Wielu Kowalskich chciałoby wydłużenia urlopu — z przysługujących im 26 do 30 dni — wynika z badania firmy Hotels.com, zarządzającej bazą noclegową. Ale to tylko deklaracje. Niemal połowa (47 proc.) ankietowanych nie bierze wolnego, bo ma za dużo obowiązków. Prawie trzy czwarte (73 proc.) nigdy jeszcze nie wykorzystało urlopu w całości.

— Odpowiedzi respondentów wskazują na problemy z planowaniem czasu. O równowadze między życiem a pracą łatwo się mówi. Dążenie do tego ideału jest trudne — komentuje Isabelle Pinson, wiceprezes Hotels.com w regionie EMEA (Europa, Bliski Wschód i Afryka).

Przymus odpoczywania

Jeśli wierzyć HR-owcom, przekonują oni zatrudnionych do wzięcia zaległych dni z ubiegłego roku — ale często z marnym skutkiem. Dlaczego więc wielu Polakom marzą się długie urlopy? Jednym z powodów jest nieumiejętność odpoczywania. 27 proc. badanych w wolne dni załatwia sprawy w urzędach lub robi badania lekarskie. A to męczy bardziej niż siedzenie za biurkiem. Ponad 40 proc. w tym czasie pracuje. Innym wytłumaczeniem jest brak pieniędzy.

— Wbrew powszechnej opinii wypoczynek wcale nie musi być drogi i czasochłonny. Serwisy internetowe i mobilne oferują noclegi osobom, których nie stać na luksusowe hotele — zapewnia Isabelle Pinson. Kolejny problem to traktowanie odpoczynku w kategoriach luksusu. A jest to podstawowa potrzeba organizmu. Przedstawicielka Hotels.com uważa początek roku za doskonałą okazję do stawiania przed sobą nowych wyzwań. Wśród nich powinno się znaleźć planowanie i dobre wykorzystanie czasu wolnego. Górskie ośrodki czekają na wczasowiczów. A jeśli nie uda się wyskoczyć nigdzie zimą?

— Dobrze myśleć o urlopie z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem. Zachęcam do sięgnięcia do kalendarza i zaplanowania wakacji. Im wcześniej, tym lepiej — radzi Isabelle Pinson. Dla jednych wymówką są finanse, dla drugich cele, które sobie wyznaczyli — awans, podwyżka, wysokie notowanie u szefa. Nadmiarem ambicji często wyróżniają się młodzi menedżerowie. Prowadzi to do pracoholizmu, perfekcjonizmu, a ostatecznie — do wypalenia zawodowego.

— Znam niedoświadczonych szefów po trzydziestce, którzy żyją w przekonaniu, że bez nich wszystko się zawali. Nie delegują zadań, wszystko robią sami, bo nie wierzą w kompetencje i solidność innych. Jeśli nawet wybiorą się na krótki urlop, odbierają wtedy każdy SMS, e-mail i telefon. Nazywam to pokusą niezastąpienia — mówi Michał Gembal, dyrektor marketingu w spółce Arcus, który nie może doczekać się ferii zimowych ze swoją rodziną.

Zacięcie przełącznika

Psycholodzy twierdzą, że ludzki organizm podlega podstawowemu rytmowi: aktywność — wyłączenie, mobilizacja — regeneracja. Oznaką zdrowia psychofizycznego jest umiejętność wyłączenia regeneracji, zawsze gdy warunki na to pozwalają. Ale po długiej eksploatacji następuje zacięcie przełącznika trybów. Wtedy człowiek upodabnia się do samochodu, którego silnik cały czas pracował na wysokich obrotach i nie jest już w stanie zwolnić. Ma rację amerykańska pisarka Jan Karon: „Ci, którzy nie potrafią znaleźć czasu na odpoczynek, prędzej czy później zmuszeni będą znaleźć czas na chorobę”. Szacuje się, że 50- -60 proc. absencji chorobowych wynika z przemęczenia i stresu w pracy. Koszty zwolnień lekarskich i leczenia pracowników w UE przekraczają 20 mld EUR rocznie. © Ⓟ

27 proc. Taki odsetek Polaków podczas urlopu załatwia sprawy niezwiązane z wypoczynkiem — wynika z badań Hotels.com.

50-60 proc. Taki odsetek absencji chorobowych ma źródło w przemęczeniu i stresie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Wyjazd na ferie? Nigdy!