Przestępcza działalność prowadzona była od lipca 2015 r. do co najmniej sierpnia 2016 r. Paliwa wprowadzane były do obrotu w ramach procedury wewnątrzwspólnotowego nabycia towarów, bez uiszczenia należnego podatku od towarów i usług – VAT.

Jak napisano w komunikacie - paliwa sprowadzane były do Polski od zagranicznych dostawców. Firmy - tzw. „znikający podatnicy”, działali około 3 miesięcy. W tym czasie nie składały deklaracji podatkowych, bądź też w składanych deklaracjach wskazywały nieprawdziwe informacje. To właśnie na tych firmach ciążył obowiązek odprowadzenia podatku VAT po sprzedaży importowanego towaru. W rzeczywistości nigdy nie był on wpłacany do budżetu państwa. Pomiędzy firmami - tzw. „znikającymi podatnikami”, a kolejnymi firmami buforowymi, odbywał się fikcyjny obrót paliwami. W rzeczywistości towar transportowany był bezpośrednio od dostawcy do ostatecznego odbiorcy. Dzięki tej działalności ostateczny odbiorca paliwa wykazywał w swoich deklaracjach nieprawdziwe dane dotyczące wysokości podatku naliczonego, mając świadomość, iż podatek ten nie został odprowadzony na wcześniejszych etapach obrotu.
Prokuratura podkreśla, że możliwe są dalsze zatrzymania i zarzuty.