Wpadł kolejny gang wyłudzaczy VAT

Jarosław KrólakJarosław Królak
opublikowano: 2017-02-14 12:18

Skarbówka wykryła próbę wyłudzenia 318 mln zł przez oszustów, którzy hurtowo „handlowali” kawą, czekoladą i maszynkami do golenia.

Tym razem to organy skarbowe ogoliły kombinatorów vatowskich. Pierwszy Urząd Skarbowy Warszawa-Śródmieście wytropił tzw. karuzelę podatkową, której uczestnicy planowali wyłudzenia VAT na wielką skalę. Organy skarbowe udaremniły oszustom kradzież z budżetu państwa 318 mln zł.

Fotolia

To jeden z największych w ostatnim czasie sukcesów skarbówki w walce z podatkowymi złodziejami. Kontrolerzy stwierdzili, że w każdej z prób wyłudzenia nienależnego zwrotu VAT wykorzystywano kilka firm zarejestrowanych na terenie Polski, Czech, Słowacji i Niemiec.

Schemat działań oszustów polegał na tym, że pierwszym i ostatnim nabywcą towarów była ta sama firma. Kawa, wyroby czekoladowe, baterie i maszynki do golenia w ilościach hurtowych krążyły w zamkniętym łańcuchu transakcji, ale brakowało ostatecznego odbiorcy.

Firmy deklarowały transakcje między kilkoma krajami UE, lecz faktycznie towary były przemieszczane między dwoma magazynami znajdującymi się w Polsce i w Czechach.

Do części transakcji doszło tylko na papierze, czyli nie przewożono wyrobów. Szczegółowe specyfikacje dostaw dotyczyły zawsze towarów tego samego rodzaju, w tych samych ilościach i wycenionych na tę samą kwotę.

Podejrzenia kontrolerów wzbudziło też to, że firmy będące w zmowie deklarowały miesięczne obroty w setkach milionów złotych, zaś na kontach bankowych posiadały niewielkie kwoty, które nie wystarczały nawet na opłacenie faktury jednym przelewem.

W sprawie tej firmy pełniły rolę tzw. brokera. Deklarowały sprzedaż do UE (0 proc. VAT), jednocześnie deklarując zakupy od podmiotu krajowego (23 proc. VAT). Nabywały prawo do odzyskania podatku wykazywanego na fakturach krajowych.

„Brokerzy” otrzymywali faktury od „znikającego podatnika”, który nie składał deklaracji podatkowych lub składał niezgodne z prawdą. Podatek, o którego zwrot występowały firmy tworzące karuzelę, nigdy nie został wpłacony do budżetu państwa. Łukasz Świerżewski, rzecznik Ministerstwa Finansów, informuje też o innym sukcesie stołecznej skarbówki.

Chodzi o fikcyjny obrót platyną i serwerami. — Pracownicy Drugiego Mazowieckiego Urzędu Skarbowego w Warszawie w ostatnich dniach udaremnili próbę wyłudzenia VAT na łączną kwotę 176 mln zł. To oszustwo także polegało na stworzeniu prostej „karuzeli podatkowej”.

Znikające podmioty na pierwszym etapie łańcucha faktur nie zapłaciły podatku wykazanego w fakturach. Z przedstawicielami spółek nie było żadnego kontaktu i nie miały one żadnego majątku, z którego można by wyegzekwować podatek.

Następny w łańcuchu tzw. bufor posiadał pozornie rzetelną dokumentację, specjalnie spreparowaną na potrzeby rozliczeń z fiskusem. Kolejny podmiot tzw. broker wystąpił do swojego urzędu skarbowego o zwrot VAT, twierdząc, że sprzedał towar za granicę. Jako nabywców wskazał podmioty z Litwy, Łotwy i Rosji — mówi Łukasz Świerżewski.

Uszczelnianie systemu podatkowego i skuteczniejsze zwalczanie wyłudzeń VAT to priorytet obecnego rządu. Kilka dni temu organy ścigania rozbiły szajkę wyłudzaczy VAT w obrocie paliwami na rekordową kwotę ok. 700 mln zł (8 osób aresztowano).

Parę miesięcy temu wykryto grupę, która wyłudziła VAT w obrocie platyną i akcesoriami komputerowymi na 680 mln zł. Skarbówka razem z prokuraturą mogą pochwalić się wieloma spektakularnymi sukcesami w walce ze zorganizowanymi szajkami okradającymi budżet państwa.

Wiele grup próbowało wyłudzić VAT na setki milionów złotych. Według szacunków niektórych ekspertów, przekręty na VAT mogą kosztować podatników około 30 mld zł rocznie.