Wymarzona złota akcja coraz bliżej

Marcin Goralewski
opublikowano: 2004-07-09 00:00

Resort skarbu chce szybko uregulować zasadę złotej akcji, przywileju, który zakonserwuje jego wpływy w kluczowych spółkach, m.in. w Orlenie.

Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP) opracowuje projekt nowelizacji kodeksu spółek handlowych (k.s.h.). Powód? Oficjalnie podawany to chęć zgodnego z regulacjami europejskimi zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego kraju poprzez uregulowanie pojęcia ,,złotej akcji”.

— Intencją jest, aby do końca lipca projekt stanął na Radzie Ministrów, później trafił do Sejmu, a w listopadzie rząd mógł wydać odpowiednie rozporządzenie — mówi Michał Stępniewski z MSP.

Po co to wszystko?

Nowelizacja powstaje pod okiem prof. Stanisława Sołtysińskiego, jednego z ojców k.s.h. i jest wzorowana na rozwiązaniach belgijskich. Do czego zmierza skarb państwa?

Minister skarbu chce mieć prawo weta (zarządy poszczególnych spółek mogą zaskarżyć taką decyzję do sądu) wobec ściśle określonych decyzji władz firm o strategicznym znaczeniu dla bezpieczeństwa państwa, bezpieczeństwa publicznego i ochrony zdrowia. To nie wszystko. Minister skarbu w tych spółkach będzie miał prawo do wyboru jednego lub dwóch członków zarządu, bez prawa głosu, których zadaniem będzie monitorowanie działalności spółki pod kątem interesu publicznego. Jakie decyzje znajdą się pod szczególnym nadzorem? Na przykład: dotyczące zmiany przedmiotu działalności spółki, sprzedaży zorganizowanej części przedsiębiorstwa czy fuzji. Wybierany przez MSP członek zarządu będzie też miał prawo do zwoływania posiedzeń zarządu.

Spółki strategiczne

Po wprowadzeniu zmian do k.s.h. konieczne będzie wydanie rozporządzenia przez Radę Ministrów, które określi rzecz najważniejszą — listę spółek, które będzie obejmowała zasada złotej akcji, jak również charakter uprawnień przysługujących w ramach poszczególnych spółek. Wszystkie prace mają być konsultowane z Komisją Europejską, aby nie narazić się na jej sprzeciw. Bazując na dotychczasowym orzecznictwie, autorzy nowelizacji sugerują, że nowe zapisy mogą obejmować przedsiębiorstwa branży telekomunikacyjnej, petrochemicznej oraz producentów energii elektrycznej. Wątpliwości, w świetle orzecznictwa Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, mogą dotyczyć branży bankowej, ubezpieczeniowej, spożywczej czy np. tytoniowej. Wyłącza to możliwość wpisania na listę np. spółek cukrowniczych czy produkujących nawozy sztuczne. Jakie zatem konkretnie przedsiębiorstwa znajdą się w orbicie zainteresowań MSP? Pierwsze miejsca z pewnością zarezerwowano dla Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa, PKN Orlen, Lotosu. Wspomina się także o PKO BP i być może KGHM Polska Miedź.

Odchodząc od zasady: jedna akcja–jeden głos, ministerstwo skarbu otwiera drogę do dokończenia prywatyzacji PKN Orlen, w którym razem z Naftą Polską posiada około 27 proc. kapitału.

Droga na Węgry

Według naszych informacji, MSP nadal prowadzi rozmowy dotyczące fuzji z węgierskim koncernem paliwowym MOL, a ostatnie informacje, że polski rząd nie jest już zainteresowany takim rozwiązaniem, są nieprawdziwe. Skarb państwa stawia jednak jeden warunek — zabezpieczenie swoich interesów nawet po sprzedaży akcji. Jak to zrobić? Wprowadzając w życie przygotowaną już nowelizację k.s.h.

Warto też pamiętać, że MSP chce jeszcze w tym roku rozpocząć prywatyzację PKO BP, największego banku detalicznego w kraju. Trwają też prace nad upublicznieniem PGNiG.

Okiem eksperta

To nie ma sensu

- Pomysł złotej akcji to dziwna próba odzyskania kontroli nad niektórymi spółkami. Nie widzę potrzeby wprowadzania takich regulacji. To reguluje wolny rynek. Skarb państwa nie powinien dążyć do obejmowania kontroli nad spółkami, które np. zostały wprowadzone na giełdę. Może to niekorzystnie odbić się na ich wycenie, a więc zaszkodzić wszystkim innym akcjonariuszom niż skarb państwa. Nie widzę spółek, w których takie zasady miałyby uzasadnienie.

SEBASTIAN SŁOMKA, szef analityków BDM PKO BP

Okiem eksperta

Wystarczy obecne prawo

- Nie widzę potrzeby wprowadzania specjalnych regulacji dotyczących złotej akcji. Obecne zapisy prawne są wystarczające. Wystarczy w statutach spółek zabezpieczyć nadzorcze interesy skarbu państwa.

Biorąc pod uwagę swobodę gospodarczą, planowana ingerencja nie może być odczytana jako dobra. Przy zawirowaniach politycznych może ona zaszkodzić wycenie przedsiębiorstw uznawanych za strategiczne. Lepiej, by skarbu państwa było jak najmniej w gospodarce.

JAN STEFANOWICZ, ekspert prawny Centrum im. Adama Smitha

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface

Partner strategiczny

Alior

Partnerzy

GPW Orlen Targi Kielce Energa Obrót