Wynajem przynosi skromne dochody

KZ
opublikowano: 2012-08-23 00:00

Dochód z wynajmu mieszkania jest porównywalny do przeciętnego zysku z lokat i niższy od tego, co dają obligacje.

W lipcu średnia rentowność wynajmu wyniosła 4,4 proc. netto, o 0,2 pkt proc. mniej niż dwa miesiące wcześniej — wyliczyli analitycy Open Finance i portalu nieruchomości Domiporta.pl. Dla porównania, średnie oprocentowanie lokat bankowych to 4,29 proc. netto, a skarbowej obligacji 10-letniej 4,86 proc. netto.

Przy obliczaniu rentowności najmu OF i Domiporta biorą pod uwagę średnią cenę mkw. mieszkań w dużych miastach, stawki najmu w przeliczeniu na mkw. (dane z serwisu Domiporta z lipca obniżone o 5 proc.), a także doliczają koszt czynszu (zakłada się, że płaci go właściciel) oraz 8,5-procentowy zryczałtowany podatek od przychodów z wynajmu. Przyjmuje się, że mieszkanie zostało kupione za gotówkę, a nie na kredyt.

— Dla osób traktujących zakup mieszkania na wynajem jako inwestycję długoterminową, cena nieruchomości ma znaczenie przede wszystkim w momencie jej nabywania. Jej późniejsze wahania nie powinny więc spędzać snu z oczu, a to, co ma znaczenie, to cena, za jaką mieszkanie będzie wynajmowane. Pod tym względem wynajmujący mogą być względnie spokojni. Średnie stawki wynajmu zamieszczane w serwisie Domiporta.pl w siedmiu monitorowanych przez nas miastach (Gdańsk, Gdynia, Kraków, Łódź, Poznań, Warszawa i Wrocław) w ciągu roku zmieniły się nieznacznie, notując spadek o 0,8 proc. Fakt ten, w połączeniu ze spadkiem cen nieruchomości, sprawił, że rentowność wynajmu w skali roku uległa poprawie — komentuje Bernard Waszczyk z Open Finance.

Jeśli uwzględnić utratę wartości nieruchomości oraz inflację, to realny zwrot z dokonanej przed rokiem inwestycji na mieszkanie wynosi minus 7,5 proc.

— I to już po odliczeniu dochodów z tytułu wynajmowania mieszkania przez ostatnie 12 miesięcy — dodaje Bernard Waszczyk.

Ceny mieszkań są w trendzie spadkowym od ponad czterech lata, a przez ostatnie 12 miesięcy przecena nabrała tempa. W lipcu indeks cen transakcyjnych mieszkań Open Finance i Home Broker obniżył się o 1,85 proc. Od początku roku przecena sięgnęła już średnio 7,3 proc., a przez rok 11,2 proc. ciągu czterech lat i pięciu miesięcy, czyli od lutego 2008 r., kiedy indeks cen transakcyjnych osiągnął najwyższą wartość, spadek sięgnął już 22,7 proc.

Gdzie kupisz tanie mieszkanie

W Krakowie i we Wrocławiu najtańsze mieszkania deweloperskie można kupić już za 4 tys. zł za mkw. W Warszawie ceny zaczynają się od 4,5 tys. zł — wynika z danych agencji nieruchomości, zebranych przez PAP. Wszystko zależy oczywiście od dzielnicy, w której znajdują się nieruchomości. W stolicy Małopolski najtaniej jest w Nowej Hucie, w stolicy Dolnego Śląska — w dzielnicy Psie Pole.

W Warszawie najmniej trzeba zapłacić za mieszkania na Białołęce (co ciekawe, klienci deklarują, że to najmniej preferowane miejsce, ale jednocześnie bardzo często się na nie decydują — w stolicy więcej sprzedaje się tylko na Mokotowie), ale także we Włochach i relatywnie drogim kiedyś Wilanowie. Stosunkowo niską średnią cenę mkw. można uzyskać jednak tylko wtedy, kiedy kupujemy duże mieszkanie. Te najpopularniejsze — dwui trzypokojowe — mają ceny rozpoczynające się od 5 tys. zł za mkw.