Wynajmij programistę i moc obliczeniową

opublikowano: 09-05-2016, 22:00

Nie stać cię na zatrudnienie informatyka i budowę serwerowni? Pomyśl o outsourcingu IT.

PKO Finat, spółka z Grupy PKO BP, zajmuje się outsourcingiem personalnym, zwanym z angielska body leasingiem, a swoją ofertę kieruje głównie do sektora finansowego, choć wśród jej klientów są także teleoperatorzy średniej wielkości. Firma właśnie wychodzi szerzej na rynek z nową usługą — okresowego najmu kadr informatycznych. W swojej bazie ma ponad 10 tys. specjalistów IT o różnym profilu kompetencyjnym. Około 40 proc. tych fachowców to programiści biegli w technologiach Java,.net, C++ i Python. Dużą grupę stanowią też eksperci od analizy systemowej, zarządzania projektem, testów i administrowania systemami. Nie brakuje również przedstawicieli niszowych dziedzin, na czele z programistami Cobol, SAP — ABAP czy BI.

iStock

Mieć czy używać

Agnieszka Surmacka, prezes PKO BP Finat, przyznaje, że w Polsce dość łatwo znaleźć dostawców kadr IT. Nie każdy jednak outsourcer jest w stanie odpowiedzieć na specyficzne potrzeby dużych instytucji. Dlatego jej spółka stworzyła własny ośrodek body leasingu. — Umiemy obsługiwać zarówno duże przedsięwzięcia, jak i te mniejsze, ale wymagające znalezienia unikatowych kompetencji w najbardziej odległych częściach świata — podkreśla Agnieszka Surmacka.

Jej zdaniem, przedsiębiorstwa w Polsce coraz częściej będą korzystały z zewnętrznych zasobów IT. Powołuje się na raport Fundacji Pro Progressio, według którego w 2015 r. krajowy rynek outsourcingu po raz kolejny zanotował znaczący wzrost (o 18-20 proc. rok do roku). Przypomina także szacunki naszych firm rekrutacyjnych, zgodnie z którymi brakuje około 30 tys. speców od technologii. Przez outsourcing IT rozumiemy jednak głównie przeniesienie serwerów klienta biznesowego do zewnętrznego centrum danych (data center). Analitycy Atmana wyliczyli, że takie rozwiązanie może być nawet o połowę tańsze niż utrzymanie własnej serwerowni, obejmujące nakłady na nieruchomości (w tym kredyty i podatki), wyposażenie, eksploatację, energię elektryczną i pensje personelu. W 20 lat oznacza to dla dużego przedsiębiorstwa oszczędności przekraczające 20 mln zł. Budowa własnego data center jest droższa od kolokacji nawet o ponad 80 mln zł.

Mały zyska więcej

— Założyliśmy, że na infrastrukturę IT firma potrzebuje 500 mkw. To dokładnie tyle, ile trzy lata temu potrzebował Nordea Bank Polska, inwestującw centrum danych — tłumaczy Robert Mikołajski, kierownik zespołu rozwoju biznesu w Atmanie. W analizowanym przypadku budowa i utrzymanie centrum przez 10 lat pochłonęłyby ponad 85 mln zł. Nieco tańsze byłoby stworzenie serwerowni w budynku biurowym — nieco ponad 76 mln zł, a jeszcze tańsze użytkowanie dotychczasowej serwerowni — 58 mln zł. Dla porównania: koszty kolokacji wyniosłyby niespełna 51 mln zł. To kilkanaście procent mniej w porównaniu z najtańszym wariantem użytkowania istniejącej infrastruktury i ponad 40 proc. mniej niż wersja najdroższa — budowa obiektu. Wraz z perspektywą czasową korzyści rosną — po 20 latach kolokacja okaże się o ponad 48 proc. tańsza w porównaniu z inwestycją w nowy budynek i o prawie 20 proc. tańsza w zestawieniu z utrzymaniem dotychczasowej serwerowni.

— Co istotne, outsourcing jest tym tańszy, im mniejsze są potrzeby. Przyjmując, że przedsiębiorstwo użytkuje serwerownię o powierzchni 20 mkw., przez 20 lat kolokacja okaże się tańsza niemal trzykrotnie — zachwala Robert Mikołajski. Nie można też zapomnieć, że budowa własnej serwerowni zajmuje dużo czasu — z reguły od 8 do 24 miesięcy, z czego sporą część pochłaniają sprawy formalne: pozwolenia, ekspertyzy czy projekty architektoniczne. W przypadku dopiero co założonych firm może to nawet opóźnić rynkowy start.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane