Wyniki banków będą rewelacyjne

Beata Tomaszkiewicz
opublikowano: 2007-04-23 00:00

Millennium pokazało trendy, za którymi w pierwszym kwartale podążał cały sektor — uważają analitycy.

Millennium pokazało trendy, za którymi w pierwszym kwartale podążał cały sektor — uważają analitycy.

Pierwszy kwartał był bardzo dobry dla polskiego sektora bankowego. Analitycy szacują, że zysk instytucji finansowych zwiększył się 20–30 proc. w stosunku do pierwszego kwartału 2006 r. To zasługa wzrostu gospodarczego, który zachęcił klientów zarówno do kredytowania, jak i do aktywnego oszczędzania.

— Na pewno pierwszy kwartał był niezły dla sektora. Odpisy na rezerwy były niewielkie, dużo niższe niż w czwartym kwartale ubiegłego roku. Sądzę, że najlepsze wyniki pokażą banki skoncentrowane na sprzedaży kredytów hipotecznych, szczególnie we frankach — ocenia Marcin Materna, analityk Millennium DM.

W jego opinii rynek detaliczny, podobnie jak w ubiegłym roku, jest bardzo wysoko dochodowy. Największe oczekiwania ma wobec wzrostu wyniku dwóch największych banków — Pekao i PKO BP, odpowiednio o 37 i 28 proc. w stosunku rocznym. Marcin Materna uważa, że PKO BP zarobi na czysto 584 mln zł, a jego główny konkurent 485 mln zł.

— Myślę, że trend dla całego sektora pokazał Bank Millennium, który pierwszy ujawnił wyniki. Zatem pierwszy kwartał charakteryzowały dobre przychody, ale także rosnące koszty — uważa Andrzej Powierża, analityk BDM PKO BP.

Koszty są związane z rozwojem bankowości detalicznej, czyli np. nakładami na nowe produkty, sieć placówek itp.

— Millennium z tym sobie poradził. Przychody rosły szybciej niż koszty. Niektóre instytucje mogą mieć nieco zachwiane te proporcje — mówi Andrzej Powierża.

Przypomnijmy: zysk netto grupy Banku Millennium wyniósł 84,2 mln zł i był o 20,8 proc. wyższy niż w tym samym okresie 2006 r. Zwrot z kapitału ROE wzrósł z 11,6 proc. do 15,4 proc., a wskaźnik kosztów do dochodów C/I spadł o 5,2 proc., do 62,3 proc.

— Takie wskaźniki mieliśmy osiągnąć dopiero w przyszłym roku. Teraz pracujemy na nową, średniookresową strategią — mówi Bogusław Kott, prezes Millennium.

Wskaźniki w całym roku mają się nie pogorszyć.