Rynki akcji – kwartalne raporty gigantów z Wall Street
W tym tygodniu wynikami pochwalą się m.in. tacy giganci jak Apple, Citi i IBM (wtorek), Ebay, Goldman Sachs US Bankcorp i Wells Fargo (środa), AMD, Google i Morgan Stanley (czwartek), a także Bank of America i GE (piątek). Dzięki temu w piątek będzie można pokusić się już o pierwsze wnioski odnośnie wyników spółek notowanych na Wall Street za czwarty kwartał. Ich znaczenie jest oczyliście kluczowe – dzięki wyraźnej poprawie wyników w drugiej połowie 2009 i przez trzy kwartały 2010 akcje na Wall Street nie są jeszcze wyraźnie przewartościowane, mimo, iż indeksy wróciły już do poziomów z wakacji 2008 roku.
To ważne wnioski, ale czasem niemające wiele wspólnego z krótkookresową dynamiką rynku. Warto zwrócić uwagę, iż rok temu, pomimo dobrych wyników spółek, na rynki zawitała korekta. Pierwszych kilka dni, to jeszcze wzrosty i osiągnięcie 15 miesięcznego szczytu, dalej kilkudniowa konsolidacja na szczytach i wreszcie korekta, która w przypadku indeksu DJIA30 wynosiła 9%.
Co ciekawe, inne – sprzyjające korekcie, okoliczności były podobne do obecnych. Chiny podejmowały wtedy pierwsze kroki w kierunku zacieśnienia polityki monetarnej (pierwsza podwyżka stopy rezerwy obowiązkowej), a w strefie euro znaczenia nabierał grecki kryzys. Dodatkowym czynnikiem było zaostrzenie regulacji dla amerykańskich banków w USA. Obecnie wydarzenia w strefie nie będą już tak zaskakujące (zwłaszcza, że eskalacja kryzysu prawdopodobnie została nieco przesunięta), ale zaostrzenie w Chinach może być silniejsze – rynek w tym tygodniu czeka na ważne dane o grudniowej inflacji. Tym razem również skala wykupienia amerykańskiego rynku jest silniejsza niż rok temu i podobna do połowy kwietnia 2010, kiedy również niedługo po początku sezonu wyników na rynki zawitała przecena.
Podsumowując, wyniki należy rozpatrywać w kontekście trendu na rynku akcji i z tej perspektywy rok 2011 wygląda umiarkowanie dobrze. Nawet jednak dobre wyniki (powyżej oczekiwań) nie muszą przesądzic o krótkoterminowej dynamice rynku, co pokazała choćby sytuacja sprzed roku.
EUR/USD – opór (na razie) zbyt silny
Nawiązując do piątkowego komentarza porannego, para EUR/USD rzeczywiście szybko dotarła do strefy oporu 1,3433-1,3490, jednak już test dolnego jej ograniczenia potwierdził znaczenie poziomu 1,3433 – pomimo ustanowienia nowego lokalnego maksimum (1,3453), co neguje poprzednie lokalne minimum, notowania szybko zawróciły, rysując spadającą gwiazdę na interwale czterogodzinnym. Tym samym, również scenariusz wzrostowy na parze musi poczekać.
Przemysław Kwiecień
Główny ekonomista X-Trade Brokers Dom Maklerski