Na zagranicznych rynkach akcji panowały w środę dobre nastroje. Większość giełd zakończyła notowania wzrostami. W Europie indeksy znów osiągnęły najwyższą wartość od trzech lat. Dobre nastroje na giełdach w USA były zasługą lepszych niż oczekiwano danych makro: zamówień na dobra trwałego użytku i sprzedaży nowych domów. Popyt ożywił się jednak dopiero po raporcie Fed, zwanym „beżową księgą” Fed. Bank centralny poinformował, że gospodarka poradziła sobie z wyższymi cenami energii i zwiększa tempo wzrostu.
Sezon wyników kwartalnych jest na półmetku. Przedstawiła je ponad połowa spółek wchodzących w skład indeksu S&P500. W przypadku aż 71 proc. okazały się one lepsze od prognozowanych. To najwyższy odsetek od pierwszego kwartału ubiegłego roku. W środę dobre wyniki przełożyły się na ponad 10-proc. wzrost kursu Amazon. com, który był najmocniej drożejącą dużą spółką z indeksu Nasdaq 100. Inwestorzy docenili także lepsze niż oczekiwano wyniki Sprint, trzeciej amerykańskiej sieci komórkowej, i Boeinga, producenta samolotów pasażerskich. Ten ostatni podwyższył także prognozy. Najmocniej drożejącym blue chipem ze średniej Dow Jones był Johnson & Johnson. Lehman Brothers uważa, że rynek wycenia zbyt nisko papiery spółki w porównaniu z jej największymi rywalami.
W Europie dobre wyniki kwartalne wywołały popyt na akcje fińskiego koncernu stalowego Rautaruukki, holenderskiego producenta składników leków DSM i brytyjskiej spółki ubezpieczeniowej Prudential. W górę poszedł kurs France Telecom, który zdecydował się na kupno 80 proc. akcji hiszpańskiego operatora komórkowego Amena.