To reakcja inwestorów na zwycięstwo Dilmy Rousseff w wyborach prezydenckich. — Wygrana obecnej prezydent nie była w pełni zdyskontowana przez rynek. W kolejnych dniach indeks może spaść jeszcze o 5-10 proc., do poziomu z marca, po czym nastąpi konsolidacja w oczekiwaniu na pierwsze decyzje Dilmy Rousseff — prognozuje Adrian Apanel, zarządzający z MM Prime TFI.
Prezydent Brazylii nie jest uznawana za zwolenniczkę reform prorynkowych. To właśnie obawa przed ich wprowadzeniem sprawiła, że większość ubogiego elektoratu jej głównego konkurenta, Aecio Nevesa, odwróciła się od niego w obawie przed cięciami w sferze socjalnej. — Regulowanie cen ropy, wysokie podatki finansujące społeczne programy, brak inicjatyw wspierających rozwój biznesu, wysokie koszty pracy oraz skomplikowany system podatkowy są największymi
bolączkami brazylijskiej gospodarki. Jeśli obietnice Dilmy Rousseff dotyczące „przewietrzenia” gabinetu się spełnią i nowy minister finansów zostanie przychylny rynkom, nie wykluczam powrotu zwyżek na brazylijskiej giełdzie — dodaje Adrian Apanel.
To byłaby dobra wiadomość dla posiadaczy jednostek uczestnictwa funduszy akcji brazylijskich, takich jak Nordea Brazilian Equity, JPM Brazil Equity, Allianz Brazil Equity oraz funduszy akcji Ameryki Łacińskiej, w których portfelach spółki brazylijskie mają udział na poziomie 20-30 proc.