Wyparowało nawet kilkaset milionów

Kamil Zatoński
29-06-2006, 00:00

WGI Dom Maklerski prowadził podwójną księgowość — uważają eksperci Kancelarii Gessel, reprezentującej część jego poszkodowanych klientów.

Kancelaria Gessel działa na zlecenie tzw. Grupy 46, skupiającej część pokrzywdzonych inwestorów, którzy powierzyli pieniądze firmie WGI Dom Maklerski. Gdzie wyparowały pieniądze, czy uda się choć ich część odzyskać i dlaczego dopiero teraz sprawa wyszła na jaw — pytań w tej sprawie jest więcej niż odpowiedzi.

Podwójne raporty

Na razie firma, działająca do niedawna głównie na rynku walutowym, została postawiona w stan upadłości, a klienci mogą skorzystać z systemu rekompensat. Maksymalnie mogą otrzymać tylko 15 tys. EUR (61 tys. zł), tymczasem kwoty powierzone firmie przez inwestorów szły w setki tysięcy złotych, a nierzadko przekraczały 1 mln zł. Prawdopodobnie większość pieniędzy została wyprowadzona z firmy.

— WGI DM stosował podwójną księgowość, co pozwalało na długotrwałe ukrywanie prawdziwej sytuacji finansowej i rzeczywistych wyników zarządzania — uważa Leszek Koziorowski z Kancelarii Gessel.

Mechanizm był prosty: klientom podawano stan kont znacznie wyższy niż przekazywany Komisji Papierów Wartościowych i Giełd. Większość pieniędzy trafiała do innej spółki z Grupy WGI — WGI Consulting (poprzez zakup obligacji emitowanych przez spółkę), ta jest poza kontrolą komisji. Tylko niewielką część przekazywano w zarządzanie innym podmiotom, m.in. amerykańskiemu Wachovia Securities. Ile dokładnie? Szefowie WGI twierdzą, że na rachunku na koniec marca zdeponowano 32 mln USD. Nadzór rynkowy podaje w wątpliwość tę kwotę. Kilkanaście dni temu zdecydował się na zamrożenie konta WGI w Wachovia Securities.

— Komisja zasłania się przy tym tajemnicą zawodową i nie przekazuje informacji o stanie rachunku i ewentualnie innych kontach, na które przelewano środki z WGI Consulting. Nie pozwala to ocenić, ile pieniędzy posiadają klienci, a ile mogło zostać ukradzionych czy utraconych. Sprzyja to także podejrzeniom, że część środków została zużyta na zrealizowane wypłaty dla klientów lepiej poinformowanych o sytuacji WGI — mówi Leszek Koziorowski.

Audytor nie zatwierdził

Wątpliwości budzi także brak zatwierdzenia sprawozdania finansowego WGI przez audytora. Był nim Ernst & Young, który rozwiazał umowę ze spółką.

— Badanie za 2005 r. nie zostało zakończone, tym samym biegły rewident nie wydał opinii o sprawozdaniu — mówi Barbara Górska, rzecznik E&Y.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyparowało nawet kilkaset milionów