Wypożyczalnie słabo się promują

Marcin Bołtryk
21-09-1999, 00:00

Wypożyczalnie słabo się promują

Rynek wynajmu minibusów

PONAD PODZIAŁAMI: W Warszawie jest wiele firm wypożyczających samochody, w tym minibusy. Jednak większość z nich współpracuje ze sobą. W przypadku tej gałęzi rynku wynajmu pojazdów nie ma zaciekłej walki o klienta — mówi Robert Nogal, dyrektor firmy Speed Rent a Car. fot. MP

Przedstawiciele firm, które wynajmują minivany, twierdzą, że rywalizacja między nimi przebiega bardzo łagodnie. W okresie wakacji klienci mogą być problemy z wypożyczeniem minibusów, gdyż niewiele firm posiada je w swoich flotach.

Zdaniem Roberta Nogala, dyrektora Speed Rent a Car, usługi związane z wynajmowaniem minibusów są słabo rozreklamowane.

— Wielu naszych klientów skarżyło się na problemy związane z dotarciem do odpowiedniej firmy — twierdzi Robert Nogal.

Bez konkurencji

— Lokalne rynki są w zasadzie zamkniętymi kręgami. Tu wszyscy się znają. Nie ma ostrej walki o klienta. Często nawet współpracujemy z naszymi potencjalnymi konkurentami, realizując ich zamówienia i na odwrót — mówi Krzysztof Penarski, dyrektor oddziału krakowskiej firmy Express Rent a Car.

Opinię tę potwierdza Robert Nogal.

W większości firm usługi związane z wynajmem minibusów są jedynie uzupełnieniem działalności. Główną ofertą pozostają samochody osobowe. W okresie wakacji, gdy zainteresowanie minivanami rośnie, należy pamiętać o tym, by zgłosić chęć wynajęcia takiego samochodu co najmniej dwa tygodnie przed planowanym terminem odbioru auta. Poza sezonem powinno wystarczyć kilka dni.

Dla kogo rabat

Jedynym elementem konkurencji na tym rynku jest, zdaniem Roberta Nogala, polityka cenowa.

— Jedynie na tym polu można zaobserwować elementy walki o klienta. Jednak ma ona bardzo łagodny przebieg — zaznacza Robert Nogal.

Ceny wynajmu zależą od firmy, która jest właścicielem pojazdu, czasu wynajmu i rodzaju samochodu. Wypożyczalnie stosują różne sposoby naliczania opłat i odmienne warunki udzielania rabatu.

W firmie Auto Polonia wydawana jest karta stałego klienta.

— Otrzymuje ją klient, gdy pierwszy raz skorzysta z naszych usług. Przy następnej wizycie może liczyć, w zależności od długości najmu, nawet na 4 dni darmowego użytkowania naszego samochodu — wyjaśnia Artur Wylandowski, specjalista do spraw marketingu w Auto Polonia.

Wzrost zainteresowania takimi samochodami ma ścisły związek z porą roku.

— W czasie wakacji najczęściej wypożyczamy nasze samochody zagranicznym turystom — tłumaczy Robert Nogal.

Interesującą usługą jest możliwość zwrócenia samochodu w innym mieście niż to, w którym został wynajęty.

— Jeśli w miejscu, gdzie klient zechce oddać samochód, jest oddział naszej firmy, nie pobieramy za tę usługę dodatkowej opłaty — dodaje Artur Wylandowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Wypożyczalnie słabo się promują