Wyprzedaż obligacji przyspieszyła

Emil Szweda, Obligacje.pl
opublikowano: 26-02-2021, 18:00

Choć skokowy wzrost rentowności obligacji robi spore wrażenie, w istocie jest tylko obrazkiem, od którego zdążyliśmy odwyknąć. Wzrost rentowności o 40 pkt baz. od historycznego dna to za mało, żeby mówić o zmianie trendu

Niemniej, ryzyko takie istnieje i zasługuje na to, by brać je poważnie pod uwagę. Bezpośrednią przyczyną może wcale nie być dyskontowanie wzrostu inflacji, o czym tak dużo się ostatnio pisze, ale zwyczajny strach inwestorów. Przez ostatnich siedem miesięcy jeden z najpopularniejszych ETF na amerykańskie obligacje długoterminowe (to oznacza 20 lat i więcej) stracił 20 proc. Dla inwestorów, którzy przenosili tu pieniądze z banków widząc systematyczny zysk z ostatnich lat i niskie ryzyko inwestycji (w końcu to obligacje skarbowe USA) strata tego rozmiaru może być szokiem. W skali 12 miesięcy ETF jest także na minusie, ale o 7 proc. Ceny 30-letnich obligacji amerykańskich docierają do wsparcia w okolicach 2,4 proc., które powstrzymywało dalszy wzrost rentowności w 2019 r., rynek jest też wyprzedany po ostatnim rajdzie, możemy więc przyjąć, że w najbliższym czasie większych fajerwerków już nie zobaczymy. A co dalej?

Trzeba pamiętać, że podobne rajdy już się zdarzały. W 2016 r. impulsem do sprzedaży obligacji był wynik referendum w sprawie brexitu i wynik wyborów prezydenckich w USA. Cztery lata wcześniej pretekstu dostarczyła Grecja, a jeszcze wcześniej kryzys finansowy, a właściwie jego zakończenie, przynajmniej na rynkach. Skala wzrostu rentowności z tych przykładów jest mniej więcej porównywalna (w 2009 r. było to nawet 250 pkt, teraz 120). Są więc szanse na to, że wszystko jeszcze wróci „do normy”, ale wiele będzie zależało od postawy inwestorów. Czy ostatnia wyprzedaż skłoni więcej z nich do pożegnania się z rynkiem, czy może przeważą ci, którym doświadczenie podpowiada, że jest to niezły moment do kupna przecenionych papierów? Tego nie wiemy dziś. Warto jednak pamiętać czym grozi pierwszy scenariusz. Zadłużenie USA wzrosło prawie czterokrotnie w ciągu pięciu dekad, a koszt odsetkowy w tym czasie niemal nie zmienił się (ok. 1,5 proc. PKB) i właśnie spadające rentowności (a wraz z nimi oprocentowanie) umożliwiły wzrost zadłużenia. Nagły wzrost kosztów odsetkowych przy tak rozbudowanym zadłużeniu mógłby…, konkluzje zostawiam wyobraźni, ale też nie należy jej folgować. Krótkoterminowe papiery trzymają się nisko, a długoterminowe nie ważą aż tak wiele i nie zapadają wszystkie naraz. Koszty odsetkowe mogą wzrosnąć, ale nie rozprują w ten sposób budżetu federalnego. W każdym razie nie od razu.

To musisz wiedzieć dziś rano
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
×
To musisz wiedzieć dziś rano
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany codziennie
Kamil Zatoński
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Nasze obligacje przez długi czas wyglądały na najmocniejsze na świecie. Rentowność rosła, ale wolniej nawet niż niemieckich bundów. Tama puściła w czwartek, ale od dna rentowność naszych obligacji 10-letnich wzrosła zaledwie o 40 pkz baz (tyle samo co niemieckich, nie bawiąc się w aptekarza). Przed rokiem była wyższa (1,8 proc. vs 1,55 proc. obecnie), dzięki temu wyniki naszych funduszy obligacji długoterminowych (to oznacza 5-10 lat) są nadal dodatnie, a najlepsze pokazują wciąż ponad 6 proc. (ale stopy zwrotu są z środy). W skali miesiąca średnia strata wynosi tylko 0,5 proc. (przy wzroście rentowności 10-latek o 20 punktów) – za mało, żeby inwestorów nastraszyć i skłonić do wycofania pienięzy. Taki impuls może dać tylko kontynuacja wyprzedaży obligacji w USA i Niemczech, a po dotarciu do – to ważne – przedcovidowych wsparć i przy obecnej skali wyprzedania, stabilizacja i chwila oddechu są bardziej prawdopodobne. Może minąć kilka tygodni lub miesięcy zanim dostaniemy przekonującą odpowiedź na pytanie co dalej z rentownościami i przyszłością świata opartego na długu. Ale dobrze, że pytania w ogóle się pojawiają.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane