Inwestorzy zagraniczni ewakuują się z regionu, więc słabnie nie tylko rubel, ale także m.in. węgierski forint.
Frank jest już najdroższy od ponad dwóch lat: (śledź online>>)

Ale to nie jedyny powód wyprzedaży naszej waluty. Zdaniem Szymona Zajkowskiego, analityka mBanku, inwestorzy grają pod obniżkę stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej w pierwszych miesiącach przyszłego roku. - W tym tygodniu negatywnie zaskoczyły dane o inflacji oraz produkcji przemysłowej za listopad. Co więcej, opublikowany wczoraj protokół z grudniowego posiedzenia RPP wskazał, że wnioski o cięcie stóp o 50 pkt baz. i 25 pkt baz. przepadły zaledwie jednym głosem. Dlatego też słabsze dane z rodzimej gospodarki, kryzys finansowy w Rosji oraz luzowanie ilościowe ze strony ECB mogą skłonić kolejnych członków RPP do poparcia propozycji obniżki stóp – i to nawet o kolejne 50 pkt baz. W najbliższych dniach sytuacja na rynkach powinna się nieco uspokoić, dlatego też uważamy, że przestrzeń do dalszego osłabienia jest już znacznie ograniczona - uważa Szymon Zajkowski.
Euro jest najtańsze od początku roku (śledź online>>)
