Wzrost notowań ropy w piątek tłumaczony był poprawą nastrojów inwestorów widoczną na rynkach akcji. Surowiec miał drożeć w związku z oczekiwaniem na poprawę koniunktury gospodarczej, która oznacza większy popyt. Analitycy uważali, że przedłużająca się blokada Kanału Sueskiego nie ma bardzo dużego wpływu na cenę ropy, bo nie ma problemu z dostępnością surowca, a dostawy tankowcami np. z Morza Północnego do Azji, z racji wielkości tych jednostek, nie odbywają się tym szlakiem morskim.
Na zamknięciu sesji na NYMEX kurs baryłki ropy WTI z majowych kontraktów rósł o 4,1 proc. do 60,97 USD. Jest jednak o ok. 0,8 proc. niższy niż tydzień wcześniej. Ropa Brent drożała o 4,0 proc. do 64,44 USD.