Wysokie stopy szkodzą spółkom budowlanym
Spółki z branży budowlanej przestały być ulubieńcami inwestorów giełdowych. Sektor ten nie jest obecnie jednym z motorów nakręcających koniunkturę na GPW. Analitycy uważają, że na wzroście notowań firm budowlanych trudno będzie w tym roku zarobić.
Przyczyn jest kilka. Pierwszą z nich są oznaki spowolnienia w sektorze usług budowlanych. Na początku roku pojawiła się informacja o niższej liczbie zezwoleń na nowe inwestycje, z kolei na początku kwietnia Stowarzyszenie Producentów Cementu i Wapna podało, że w pierwszym kwartale cementownie sprzedały aż o 1/4 mniej cementu niż w tym samym okresie 2000 r.
Informacja ta została potraktowana jako sygnał o możliwych kłopotach firm budowlanych w najbliższym czasie.
— Cement jest podstawowym materiałem budowlanym. Spadek jego sprzedaży nie oznacza, że nagle zaczęto budować więcej w innych technologiach — drewnianej i szkieletowej — uważa Robert Chojnacki, analityk BM BGŻ.
Opinie analityków potwierdzają spostrzeżenia samych przedsiębiorców. Sytuacja w sektorze określana jest przez nich jako zła. Wiele firm narzeka, że coraz ciężej jest zdobyć nowe zamówienia, a przy rozstrzyganiu przetargów dzieją się dziwne rzeczy.
— Coraz więcej przedsiębiorstw zmuszonych jest przystać na każde warunki inwestora, byle tylko mieć robotę — twierdzi prezes jednej ze spółek giełdowych.
Przyczyn takiego stanu upatruje się w wysokich stopach procentowych, które zdaniem przedsiębiorców są główną przeszkodą dla nowych inwestycji.
— Nie może być dobrze w gospodarce, w której pieniądz leżący w bankach zarabia więcej niż pieniądz pracujący — mówią szefowie firm budowlanych.
Mieszkania ratunkiem
Aby zapewnić sobie zajęcie, wiele firm decyduje się coraz częściej — jeżeli oczywiście pozwalają im na to fundusze — na budowę mieszkań jako deweloperzy. Analitycy uważają jednak, że w związku z wysokimi kosztami kredytów popyt na mieszkania zmniejszył się i firmom trudno będzie sprzedać wszystkie lokale.
To z kolei, w połączeniu z mniejszą liczbą kontraktów zewnętrznych, oznacza, że sytuacja w sektorze znajdzie w końcu swoje odbicie w wynikach firm. Gorsze perspektywy dla branży oraz spodziewany spadek wyników finansowych nie zachęca zaś graczy do kupowania akcji spó- łek budowlanych.
— Dla branży budowlanej ten rok jest stracony. Nie ma już takiego zainteresowania spółkami z tego sektora jak dawniej i udział ich akcji w ogólnych obrotach jest śladowy. Nie wydaje mi się, aby to się zmieniło — mówi Mariusz Adamiak, doradca inwestycyjny Pioneer Pekao Investment Management.
Inwestorzy branżowi
Czynnikiem, który skutecznie odpycha od spółek budowlanych zarówno fundusze inwestycyjne, jak i indywidualnych graczy giełdowych, jest obecność w spółce zagranicznego inwestora branżowego. Zazwyczaj taki akcjonariusz, z oczywistych względów, nie ma ochoty dzielić się z nikim zyskami spółki i dąży do zwiększenia swoich udziałów. W efekcie tego liczba akcji pozostających w wolnym obrocie (tzw. free float) spada do śladowych wartości. Zmniejszenie płynności akcji z kolei skutecznie zniechęca do kupowania akcji i zajmowania się spółką przez analityków. Taki los spotkał np. Exbud, gdy Skanska objęła 94 proc. jego akcji.
Innym powodem, dla którego inwestorzy trzymają się z dala od akcji spółki, to przeprowadzane przez inwestora branżowego restrukturyzacje. Najbardziej widocznym efektem porządkowania spółek i holdingów są rezerwy, które niekiedy w szybkim tempie „zjadają” całe zyski przedsiębiorstw. Przykładem znów może być Exbud, którego zyski w 2000 r. zmieniły się ostatecznie w stratę netto, przekraczającą 103 mln zł. Podobny efekt przyniosło uzdrawianie Mostostalu Warszawa, którego strata netto w 2000 r. wyniosła prawie 54 mln zł.
Ożywcze fuzje
Mimo że okres największej konsolidacji i pozyskiwania inwestorów branżowych sektor budowlany ma już za sobą, to jednak gracze giełdowi mogą w tym roku doczekać się jeszcze kilku fuzji spółek. Na przełomie czerwca i lipca zapadną decyzje w sprawie połączenia Mostostalu Zabrze z Pia Piaseckim, po którym gracze spodziewają się wprowadzenia do spółki zagranicznej firmy z branży. Bardzo obiecujące efekty może dać także połączenie Echa Investment i Mitexu, które pod względem efektywności i rentowności znajdują się w czołówce firm sektora budowlanego. Uwagę inwestorów zwróci z pewnością też przygotowywana fuzja Polnordu z Energobudową.