Wysowianka wysoko mierzy

opublikowano: 03-07-2016, 22:00

Sprywatyzowane uzdrowisko buduje przyszłość na dwóch filarach: leczeniu oraz… wodzie

Takim skarbem mogą się pochwalić tylko trzy polskie uzdrowiska. Wśród nich jest Uzdrowisko Wysowa. Firma, która w 2015 r. zanotowała 23 mln zł przychodów i ponad 1 mln zł zysku netto, ma własne ujęcie wód leczniczych, na których wydobycie trzeba mieć odnawialną koncesję górniczą. — Jesteśmy w trakcie wartej 9 mln zł rozbudowy rozlewni, dzięki której zwiększymy moce z 4 tys. do 10 tys. 1,5-litrowych butelek PET na godzinę — mówi Wacław Furmanek, prezes Uzdrowiska Wysowa, sprywatyzowanego cztery lata temu (o przekształceniach w ramce).

Kierowane przez Wacława Furmanka Uzdrowisko Wysowa wspiera m.in. polską reprezentację biatlonu, drużynę piłkarską Rozwój Katowice, Stal Rzeszów (żużel) i lokalne zespoły. Jest współorganizatorem Dnia Olimpijczyka oraz maratonu górskiego Beskid Niski.
Zobacz więcej

UZDROWISKO + WODA = SPORT:

Kierowane przez Wacława Furmanka Uzdrowisko Wysowa wspiera m.in. polską reprezentację biatlonu, drużynę piłkarską Rozwój Katowice, Stal Rzeszów (żużel) i lokalne zespoły. Jest współorganizatorem Dnia Olimpijczyka oraz maratonu górskiego Beskid Niski. Grzegorz Kawecki

Woda biatlonistek

Rynek wód mineralnych w Polsce ma duży potencjał, bo pijemy 80 litrów wody rocznie na mieszkańca, podczas gdy w Niemczech jest to 120 litrów. W Wysowej przy jej produkcji w sezonie pracuje 60 osób. Wysowiankę i inne wody z Uzdrowiska Wysowa można kupić m.in. w sieciach handlowych i otrzymać w ponad 200 hotelach. Od dwóch lat firma dowozi też wodę bezpośrednio do domów indywidualnych odbiorców w Małopolsce i na Podkarpaciu, a od niedawna także z Wielkopolski. Spółka eksploatuje 14 ujęć wód mineralnych i leczniczych z tak dużą zawartością naturalnego jodu, że — jak podkreśla prezes — ich picie uzupełnia jego brak podobnie jak pobyt nad morzem.

Z tych ujęć czerpana jest woda do produkcji Wysowianki i leczniczych wód mineralnych. Ponadto uzdrowisko produkuje napoje słodkie, w tym tradycyjną oranżadę, lemon i napoje izotoniczne promowane m.in. przez polskie biatlonistki (Wysowianka jest oficjalnym sponsorem polskiej reprezentacji biatlonu). Część wydobytej wody spółka wykorzystuje dla kuracjuszy (inhalacje, kuracja pitna, kąpiele mineralne). To także baza do produkcji kosmetyków, które na razie stanowią niewielką część działalności spółki, bo w tym roku wolumen sprzedaży osiągnie 250 tys. zł.

W resortowym pilotażu

Podstawowa działalność — uzdrowiskowa — też rośnie. Tutaj inwestycje były częścią pakietu zadeklarowanego w momencie prywatyzacji w 2012 r. — Miało być 3 mln zł, dotychczas było ponad 14 mln zł — szacuje Wacław Furmanek.

Firma przy wykorzystaniu unijnych funduszy zmodernizowała budynki sanatoryjne. W Ośrodku Uzdrowiskowym Biawena skorzystano z zielonych rozwiązań: pomp ciepła, kolektorów słonecznych i odzysku ciepła z wody pokąpielowej. Budynki przeszły termomodernizację. Remont przeszła też stacja dializ. Część Ośrodka Uzdrowiskowego Beskid będzie adaptowana na potrzeby dziennego domu opieki medycznej.

— Z 40 innymi podmiotami bierzemy udział w pilotażowym projekcie dziennych domów opieki medycznej prowadzonym przez Ministerstwo Zdrowia — mówi prezes Uzdrowiska Wysowa. 320 łóżek to 105 tys. tzw. osobodni rocznie, z czego obłożone jest 97 tys. 2/3 przychodów z lecznictwa pochodzi z kontraktów z PFRON, ZUS (w ramach prewencji rentowej) i NFZ.

Marża w działalności uzdrowiskowej nie przekracza 5 proc., ale coraz więcej obiektów rośnie. Np. uzdrowisko Wieniec zwiększyło ostatnio liczbę łóżek z 300 do 1200. — W perspektywie pięciu lat myślimy o budowie komercyjnego obiektu nastawionego na prywatnych klientów i starzejące się społeczeństwo. Mamy kilkanaście hektarów gruntów, więc będzie gdzie budować — podkreśla Wacław Furmanek. © Ⓟ

Kto kupuje ostatki…

Uzdrowisko Wysowa było ostatnim sprywatyzowanym przedsiębiorstwem w tej branży. W 2012 r. kupiło je za 8,8 mln zł konsorcjum spółek z Wielkopolski — Promet, Promet Cargo i Tur-Trans-Gapsa. Właściciel grupy Promet, Włodzimierze Kubiak, współpracował wcześniej z rozlewnią, dostarczając kapsle. Urzekła go Wysowa-Zdrój. Teraz jest współwłaścicielem i wiceprezesem uzdrowiska.

Mirosław Gapsa, właściciel Tur-Trans Gapsa, jest szefem rady nadzorczej spółki. Wacław Furmanek pracuje w Uzdrowisku Wysowa od 2004 r., najpierw był specjalistą ds. marketingu, potem dyrektorem ds. ekonomiczno-produkcyjnych, następnie członkiem zarządu, a w chwili prywatyzacji — prezesem.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy