Wyspiarze wkraczają na kontynent

opublikowano: 24-04-2014, 00:00

Rząd Wielkiej Brytanii chce zwiększyć eksport brytyjskich towarów do Polski

Według danych PAIiIZ z 2013 r. na 1600 inwestorów zagranicznych w Polsce tylko 96 reprezentowało Wielką Brytanię. Także w porównaniu z innymi państwami europejskimi niewiele brytyjskich małych i średnich przedsiębiorstw prowadzi interesy w Polsce. Jest im trudniej wejść na nasz rynek niż dziesięć lat temu, m.in. dlatego, że mocną pozycję mają tu już konkurenci z Niemiec, Francji, Włoch czy Szwecji. Brytyjskiemu rządowi zależy jednak na obecności u nas tamtejszych firm, o czym świadczy umieszczenie Polski w 2013 r. na liście 20 państw najważniejszych dla gospodarki Wielkiej Brytanii.

Wspierać firmy w nawiązywaniu kontaktów handlowych ma współpracująca z brytyjskim rządem Brytyjsko-Polska Izba Handlowa (BPCC), która od kwietnia 2013 r. realizuje program BPCC Trade, finansowany przez rząd brytyjski i UK Trade & Investment (UKTI, odpowiednik polskiego PAIiIZ-u). W jego ramach w sierpniu 2013 r. powołano piętnastoosobowy zespół ds. handlu (tzw. trade team), który oferuje polskim przedsiębiorcom bezpłatną pomoc w znalezieniu partnerów handlowych w Wielkiej Brytanii i promuje relacje gospodarcze obu krajów.

Eksport towarów z Polski do Wielkiej Brytanii rośnie bardzo szybko, w drugą stronę znacznie wolniej.

Jeden kierunek

— Biorąc pod uwagę wszystkich partnerów handlowych Wielkiej Brytanii (w tym takie potęgi jak Chiny) zajmujemy 9. miejsce wśród krajów o największym deficycie handlowym. W ubiegłym roku wartość towarów eksportowanych z Polski na brytyjski rynek była o 20 mld zł większa niż importowanych do naszego kraju.

Wielka Brytania musi szybko ograniczyć swój deficyt handlowy na całym świecie, a najlepszym krokiem w tym kierunku jest zachęcanie brytyjskich eksporterów, aby zwiększali swoją aktywność, szczególnie na rynkach, na których ich produkty są jeszcze niedostępne, m.in. w Polsce. Wysokiej jakości towary z Wielkiej Brytanii dają ogromną szansę na zróżnicowanie asortymentu oferowanego przez polskie firmy. Poza tym są atrakcyjniejsze cenowo w porównaniu do tych ze strefy euro. Funt brytyjski jest słabszy od euro o 15 proc. w stosunku do jego kursu na początku kryzysu — przekonuje Paweł Siwecki, dyrektor zarządzający BPCC.

Jak tłumaczy, z punktu widzenia firm brytyjskich każdy sektor jest atrakcyjny — od maszyn rolniczych po dzianiny, od sera po oprogramowanie, od urządzeń po produkty medyczne. — Brytyjskie przedsiębiorstwa mogą wnieść na nasz

rynek innowacyjność, prestiż marek i doskonałe wzornictwo. W sektorze usług i handlu detalicznego jest to z kolei lepsza obsługa klienta — dodaje. Europa Środkowo-Wschodnia to ogromny rynek 110 mln konsumentów, którzy w 2004 r. dołączyli do UE. A jednak brytyjskie firmy ostrożnie wychodzą na te szybko się rozwijające rynki.

— Tymczasem Polacy — podobnie jak mieszkańcy innych krajów regionu — są coraz bogatsi, a ich poziom życia szybko zbliża się do zachodnioeuropejskich standardów. Otwiera to drzwi firmom z nowych branż, takich jak towary luksusowe — uważa Paweł Siwecki.

Wbrew trudnościom

Jedną ze spraw, które zniechęcają brytyjskie firmy do wchodzenia na polski rynek, są ciągłe zmiany przepisów, szczególnie w branżach podlegających ścisłej regulacji, jak wydobycie ropy i gazu, odnawialne źródła energii czy transport kolejowy. Brytyjczycy chcą mieć pewność, że zasady, na jakich rozpoczną inwestycje w Polsce, pozostaną niezmienne przez cały cykl inwestycyjny. Inną przeszkodą jest problem z tłumaczeniem na polski opisów produktów oferowanych przez firmy z Wysp.

Z pomocą brytyjskim przedsiębiorcom przychodzi BPCC. Katalog usług świadczonych przez izbę jest bogaty i zawiera m.in. wyszukanie informacji gospodarczych o firmie, analizę popytu na produkt i cen konkurentów,a także opracowanie strategii wejścia na rynek i marketingu. Trudno nie docenić ułatwionego kontaktu z 430 firmami członkowskimi izby gotowymi wspierać swoimi usługami doradczymi wchodzące na polski rynek przedsiębiorstwa.

— Oferujemy ponadto tłumaczenia, tworzenie stron internetowych i broszur reklamowych w języku polskim. Pozwala to lepiej budować wizerunek firmy już od początku, szczególnie podczas pierwszego kontaktu z klientem, agentemczy dystrybutorem — tłumaczy Paweł Siwecki. Zespół do spraw handlu od początku prawie działalności pomógł blisko 700 brytyjskim i kilkuset polskim firmom.

— Jesteśmy największą i najbardziej efektywną izbą spośród wszystkich wytypowanych przez brytyjski rząd — mówi Patrick Ney, dyrektor zespołu. Rozmawiamy z lokalnymi władzami i organizacjami przedsiębiorców w całej Polsce. Poza spotkaniami w Warszawie, odwiedziliśmy już: Białystok, Bydgoszcz, Katowice, Kraków, Lublin, Łódź, Olsztyn, Opole, Poznań, Rzeszów, Toruń, Wałbrzych, Wrocław i Zieloną Górę. Naszym celem jest nawiązanie kontaktu z osobami wspierającymi rozwój biznesu we wszystkich małych i średnich miastach. Bardzo cenimy sobie ich wiedzę i zaangażowanie. W Warszawie BPCC stworzyła Brytyjsko-Polskie Centrum Biznesowe o powierzchni 500 mkw. To otwarta strefa pracy dla przedsiębiorców z obu krajów.

— Jest polem do nawiązywania kontaktów, współpracy zagranicznej i wymiany informacji. To także miejsce do spotkań networkingowych, konferencji, seminariów, promocji produktów, warsztatów i szkoleń z dostępem do niezbędnych narzędzi — wyjaśnia Patrick Ney. Izba angażuje się także w organizację wydarzeń, które mają promować relacje handlowe. Na początku marca 2014 r. Polskę odwiedzili przedstawiciele 70 brytyjskich firm. Około 75 proc. z nich wyraziło zainteresowanie polskim rynkiem.

— Członkowie zespołu ds. handlu przeprowadzili z nimi rozmowy. Kolejnym krokiem — po doprecyzowaniu ich oczekiwań — będzie znalezienie dla nich polskich partnerów: importerów, dystrybutorów, przedstawicieli handlowych czy hurtowników. Chcemy dotrzeć do nich z przesłaniem: „Wielka Brytania ma do zaoferowania świetne produkty. Państwa firma mogłaby dużo zarobić na sprzedawaniu ich w Polsce” — tłumaczy Paweł Siwecki.

Antoni Reczek, prezes BPCC

Brytyjsko-Polska Izba Handlowa (British Polish Chamber of Commerce) powstała w 1992 r. Aktywnie działa na rzecz rozwoju polsko-brytyjskiej współpracy gospodarczej dzięki kojarzeniu potencjalnych partnerów biznesowych i promowaniu najlepszych praktyk. Firmy zrzeszone w BPCC reprezentują około 25 proc. bezpośrednich inwestycji zagranicznych w Polsce. Izba blisko współpracuje z Ambasadą Brytyjską w Polsce oraz Polską w Wielkiej Brytanii. W 2013 r. podpisaliśmy z UKTI umowę, na mocy której przejęliśmy od ambasady większość zadań związanych z promocją brytyjskiego eksportu do Polski realizowanego przez małe i średnie firmy. Jesteśmy członkiem Rady Izb Brytyjskich (COBCOE) — sieci ponad 10 tys. firm w ponad 30 krajach europejskich.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Gołasa

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu