Typowe dolegliwości, jakie odczuwają osoby pracujące w pozycji siedzącej, to zwiększone napięcie mięśni karku, bóle kręgosłupa i pośladków oraz problemy z krążeniem. Aby tego uniknąć, wystarczy poświęcić kilka minut dziennie na ćwiczenia rozciągające i wzmacniające napięte, zmęczone mięśnie.
— Kiedy czujemy dyskomfort w wyniku długiego siedzenia w jednej pozycji, warto zrelaksować się za pomocą bardzo prostych ćwiczeń. Większość z nich znamy od lat, jednak nie wiemy, że można je wykonywać w ograniczonej przestrzeni biurowej — uważa Iza Jagodzińska, menedżer The Fitness Center hotelu Sheraton.
Dodaje, że każde z kilkunastu prezentowanych obok ćwiczeń należy wykonywać przez kilkanaście sekund, więc zalecana przez nią gimnastyka w biurze nie zajmie więcej niż kilka minut dziennie.
— Problemem nie jest brak czasu, ale obawa przed kompromitacją. Na ogół ludzie — nawet jeśli wiedzą, że to zdrowo — wstydzą się ćwiczyć w pracy, zwłaszcza jeśli dzielą pomieszczenie z innymi osobami. Wydaje im się, że się ośmieszą. Tymczasem w krajach azjatyckich wiele firm kultywuje zwyczaj porannej gimnastyki, w której biorą udział wszyscy pracownicy. U nas jest to postrzegane jako dziwactwo — twierdzi Iza Jagodzińska.
Jej zdaniem, w Polsce wciąż nie jest doceniane znaczenie dobrej kondycji fizycznej. Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że wpływa ona na stan całego organizmu, także na sprawność intelektualną i wydajność w pracy.
— Jednak widoczne są już zmiany. Coraz więcej firm wykupuje członkostwo w klubach fitness swoim pracownikom, którzy dzięki ćwiczeniom fizycznym mogą odreagować zawodowe stresy. Moda na zdrowy styl życia jest rozpowszechniona zwłaszcza wśród biznesmenów w wieku 30-45 lat. Trudno w tej grupie zawodowej znaleźć osobę, która nie należy przynajmniej do jednego klubu sportowego. Są jednak i tacy, którzy starają się o kartę członkowską tylko po to, aby móc się nią pochwalić, a nie odwiedzają klubu — ocenia Iza Jagodzińska.
