Wytyczają drogę (i ją budują)

Sylwester Sacharczuk
opublikowano: 2008-04-30 00:00

Aby mieć pieniądze na start, Adam Kulikowski sprzedał swój nowy samochód. Rok później wdrożył w Polsce nową technologię budowy dróg.

Unidrog Grajewo

Aby mieć pieniądze na start, Adam Kulikowski sprzedał swój nowy samochód. Rok później wdrożył w Polsce nową technologię budowy dróg.

Zaczęło się w 1994 roku. Adam Kulikowski był wtedy szefem państwowego Przedsiębiorstwa Robót Drogowo-Mostowych w Grajewie na Podlasiu. Jako jeden z pierwszych w Polsce w tej branży podjął próbę prywatyzacji swej firmy.

— Uznałem, że to jedyna droga do rozwoju. Przez dwa lata pracowałem w Stanach Zjednoczonych i tam przekonałem się, że firmy prywatne działają po prostu bardziej skutecznie i wydajnie — i to pod każdym względem —opowiada Adam Kulikowski.

Mocne wejście na rynek

Przygotowania do prywatyzacji szły wzorcowo, jednak do końcowego sukcesu nie doszło. W zakładzie powstały związki zawodowe i skutecznie zablokowały cały proces prywatyzacji.

— Przekonanie pracowników do nowej formy, pokonanie ich obaw i zmiana mentalności okazały się zadaniami nie do zrealizowania. Wtedy właśnie podjąłem decyzję o rozpoczęciu samodzielnej działalności — wspomina Adam Kulikowski.

Nie było łatwo. Największe problemy wiązały się z brakiem finansów. Dlatego Adam Kulikowski sprzedał swój nowy samochód. Jego brat i wspólnik Bogdan Kulikowski miał trochę pieniędzy na inwestycje, ale i tak nie obyło się bez kredytu.

— Mieliśmy trudności z wejściem na rynek. W końcu powstała firma nowa, bez doświadczeń, bez referencji. Trzeba było przekonać do siebie innych uczestników rynku. Nie brakowało też problemów kadrowych. Tylko niewielka część załogi poprzedniego przedsiębiorstwa przeszła ze mną do nowo tworzonej firmy. Trzeba przyznać, że była to z ich strony wielka odwaga — mówi Adam Kulikowski.

Unidrog został zarejestrowany w 1994 r., a zaczął działać na wiosnę 1995 r. Adam Kulikowski rozpoczął od mocnego wejścia. Postanowił wdrożyć w Polsce nową, pochodzącą ze Skandynawii technologię tanich nawierzchni drogowych.

— Nie tylko ja nie miałem wtedy pieniędzy — inwestorzy również. W końcu nakłady na drogownictwo od 1990 roku spadły pięciokrotnie. Musieliśmy dostosowywać się do możliwości inwestorów, a w tej sytuacji najlepszym rozwiązaniem były tanie technologie. Zaproponowałem taką, która opierała się na emulsji asfaltowej. Jej atutem było to, że nie wymagała zakupu drogiego sprzętu drogowego — opowiada Adam Kulikowski.

Rezultaty były zadowalające. Emulsja asfaltowa okazała się dobrą alternatywą dla powszechnie stosowanej nawierzchni bitumicznej z mas asfaltowych.

— Jak na młodą firmę, budowaliśmy bardzo dużo — nawet do 50 km rocznie. Nie tylko w Polsce. Ułożyliśmy też odcinek w rosyjskim obwodzie kaliningradzkim — wspomina Adam Kulikowski.

We współpracy

Firma się rozwijała. W 1995 r. przychody sięgały 1,25 mln zł, w następnym — już dwa razy więcej. W 1999 r. Adam Kulikowski uznał, że z posiadaną technologią firma osiągnęła pułap możliwości na swoim terenie działania — czyli głównie w województwach podlaskim i warmińsko-mazurskim. Przyszedł czas na nowe wyzwania i nowe inwestycje. Przełomem stało się nawiązanie współpracy z Warszawskim Przedsiębiorstwem Robót Drogowych (WPRD).

— WPRD wygrało kontrakt na budowę drogi krajowej nr 61 łączącej Warszawę z Augustowem. Jednak — aby rozpocząć prace — musiało gdzieś postawić wytwórnię mas bitumicznych. Zaproponowałem miejsce na swoim placu. WPRD zrobiło rozeznanie wśród inwestorów i przyjęło naszą ofertę. Dzięki temu mieliśmy na swoim terenie wytwórnię mas, z której również mogliśmy korzystać. Tak oto uzyskaliśmy dostęp do znacznie lepszych technologii —opowiada Adam Kulikowski.

Przedsiębiorca dobrze wspomina tę współpracę.

— Ta firma wygrywała duże kontrakty, do których my nie mogliśmy wystartować, bo jeszcze wtedy byliśmy przedsiębiorstwem małym i nie spełnialiśmy warunków. Jako podwykonawca przy tych dużych przedsięwzięciach zdobyliśmy jednak mnóstwo doświadczeń — podkreśla prezes Unidrogu.

Kolejny ważny etap rozpoczął się w 2004 r. Na Podlasiu zaczęły być realizowane kolejne kontrakty dotyczące dróg krajowych. Unidrog samodzielnie wciąż nie mógł wziąć w nich udziału, ale najwięksi gracze, konkurując ze sobą, szukali oszczędności i nawiązywali współpracę z lokalnymi firmami. I tak w 2004 roku rozpoczęła się kooperacja z firmą Budimex-Dromex.

— W ramach współpracy realizowaliśmy m.in. drogę nr 50, która pełni rolę północnej obwodnicy Warszawy. Wykonaliśmy łącznie jej 35-kilometrowy odcinek. Dzięki tej kooperacji znacznie zwiększyliśmy dynamikę sprzedaży — zaznacza Adam Kulikowski.

Historia zatoczyła koło

W 2004 roku historia zatoczyła koło i po 10 latach od pierwszych prób prywatyzacji Unidrog wykupił większościowy pakiet udziałów w sprywatyzowanym już PRDM, przedsiębiorstwie, którym Adam Kulikowski kierował i które tak obawiało się prywatyzacji.

Prezes Unidrogu najlepiej wspomina 2006 r. Sprzedaż rok do roku wzrosła o 50 proc. To pozwoliło na kolejny strategiczny krok, czyli budowę własnej wytwórni mas bitumicznych.

— Postawiliśmy najnowszej generacji wytwórnię firmy Ammann o wydajności 160 ton na godzinę. Mamy trzy kompletne zestawy do układania mas bitumicznych. Sprzęt, który posiadamy, w niczym nie ustępuje firmom z zachodu Europy — podkreśla Adam Kulikowski.

Nie byłoby tych inwestycji bez pomocy Unii Europejskiej — łącznie firma dostała z unijnej kasy 1,8 mln zł.

Plany na przyszłość? Szef Unidrogu mówi o dwóch możliwościach — w zależności od sytuacji na rynku.

— Pierwsza droga to rozwój firmy w obecnej formie. Druga opcja? Na podstawie wielu lat doświadczeń wiemy, że rozwój daje współpraca z dużymi firmami, która pozwala na zdobywanie dużych kontraktów. Dlaczego więc nie pójść w tym kierunku dalej? Mówię o połączeniu z większym podmiotem, oczywiście na korzystnych dla nas warunkach, i działanie pod jego szyldem. Nie jest to proces kilkumiesięczny czy nawet roczny — my widzimy to w perspektywie trzyletniej. Ale może jest na to jeszcze za wcześnie? — zastanawia się prezes Unidrogu.

Obecnie firma czeka na uruchomienie pieniędzy z perspektywy finansowej 2007- -13. Unidrog jest przygotowany do realizacji inwestycji za 60-70 mln zł rocznie — i zapowiada dalszy rozwój.

— Dopiero teraz pokażemy, na co tak naprawdę nas stać —dodaje prezes Adam Kulikowski.

Gazela Biznesu

Przedsiębiorstwo Drogowo-Mostowe Unidrog sp. z o.o.

ul. Robotnicza 4

19-200 Grajewo

Tel. 086-272-69-02

Faks: 086-272-69-01

www.unidrog.grajewo.com

Firma w liczbach

Miejsce w ogólnopolskim rankingu Gazel Biznesu: 110

Zatrudnienie: 55 osób

Przychody: 54,2 mln zł*

Zysk netto: 4,4 mln zł*

(*dane finansowe za 2006)

Liczby dnia

314 proc. O tyle wzrosły przychody firmy Unidrog w 2007 r. w porównaniu z 2006 r.

340 tys. ton Tyle kruszyw i grysów zużył Unidrog w trakcie dotychczasowej działalności.

720 km Tyle dróg zbudował Unidrog w 13 lat działalności.

36

W tylu projektach z funduszy UE uczestniczyła firma.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface

Partner strategiczny

Alior

Partnerzy

GPW Orlen Targi Kielce Energa Obrót