WYWIAD-Rozmowy o kontroli nad PZU utknęły-Eureko

opublikowano: 2002-03-07 19:36

Wojciech Moskwa

WARSZAWA (Reuters) - Paneuropejski koncern ubezpieczeniowy Eureko jest pewien, że ma rację w sporze ze skarbem państwa o przejęcie kontroli nad Powszechnym Zakładem Ubezpieczeń (PZU). Tym niemniej rozmowy na ten temat utnkęły w martwym punkcie, powiedział w czwartek prezes Eureko.

Minister skarbu państwa, Wiesław Kaczmarek, oświadczył niedawno, że choć poprzedni rząd podpisał umowę przekazania kontroli nad PZU Eureko, to jednak nowy rząd kontroli tej nie odda.

"W tej chwili nie ma żadnych rozmów. Minister przedstawił w styczniu swą propozycję, która jest daleka od tego, co ustaliliśmy z poprzednim rządem, więc nie możemy się na nią zgodzić" - powiedział w wywiadzie dla Reutera Arnold Hoevenaars.

"Stoimy na stanowisku, że podpisaliśmy umowę z polskim rządem i chcemy jej wyegzekwowania" - dodał.

Eureko, 18. co do wielkości ubezpieczyciel w Europie, zwróciło się do Brukseli ze skargą na polski rząd, twierdząc, że zablokował on transakcję pozwalającą na podniesienie udziału konsorcjum Eureko w PZU do 51 procent z obecnych 30 procent.

Jeśli zabiegi dyplomatyczne spełzną na niczym, sprawa trafi do międzynarodowego arbitrażu - najwcześniej we wrześniu.

Eureko walczy o przejęcie PZU już od dawna - rozmowy prowadziło w sumie z czterema ministrami skarbu. Trudność polega być może na tym, że część polityków jest zdania iż spółka, której aktywa wynoszą 5,5 miliarda złotych, powinna pozostać w polskich rękach.

Kaczmarek, którego decyzja odbiła się szerokim echem w kręgach finansowych i w samej Brukseli oświadczył, że umowa jaką Eureko podpisało z rządem AWS była warunkowa, a Eureko nie zdobyło odpowiednich zgód koniecznych do zamknięcia transakcji.

Hoevenaars twierdzi jednak, że nawet w sytuacji, gdyby rząd zerwał porozumienie z października zeszłego roku, Eureko wciąż będzie mogło przejąć kontrolę nad PZU. Inne porozumienie mówi bowiem, że ma ono prawo do kupna 21 procent akcji PZU w czasie oferty publicznej polskich spółki.

"Oni mają prawo do rezygnacji (...) ale wtedy wejdzie w życie pierwsza poprawka, która daje nam możliwość kupna 21 procent akcji w ofercie publicznej" - powiedział Hoevenaars.

"Zrobiliśmy wszystko co było możliwe z naszej strony, podobnie PZU. Ale oferta publiczna została przez ministerstwo odłożona" - dodał Hoevenaars.

Jego zdaniem oferta może zostać przeprowadzona w tym roku, mimo, że zdaniem Kaczmarka szans na to nie ma.

"Oferta publiczna jest w tym roku możliwa. Prospekt emisyjny został przygotowany, choć oczywiście trzeba go zaktualizować" - powiedział Hoevenaars.

"Im szybciej oferta publiczna zostanie przeprowadzona, tym lepiej, ponieważ PZU musi być normalną firmą komercyjną" - dodał odwołując się do ostatnich skandali wokół przebywającego w areszcie osoby byłego szefa PZU Życie i innych problemów prawnych wokół grupy.

((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))